bercik999 napisał: Czy możliwe jest żeby uszkodzeniu uległ włącznik? Lakier zabezpieczający płytkę w jego okolicy wygląda na stopiony. W dodatku przy zwieraniu styków włącznika na wyświetlaczu pojawiają się cyfry, ale sam miernik nie funkcjonuje. Natomiast przy wciskaniu włącznika nie dzieje się nic.
Przepraszam za powtórzenia ale nie umiałem inaczej tego opisać.
Już wcześniej byłem Tobie napisałem - miernik ten jest uszkodzony.
bercik999 napisał: PS. A bezpiecznik nie służy do tego aby przed tym zabezpieczał?
Przed głupotą użytkownika bezpiecznik przeważnie nie zabezpiecza ...
Powiem Tobie coś na odchodne; pracowałem w pewnej Firmie - przez przeszło 37 lat aż do emerytury - gdzie w Laboratorium miałem do czynienia na co dzień z miernikami elektrycznymi, i to w ilościach liczonych nie na jednostki a na dziesiątki, różnymi miernikami - laboratoryjne, multimetry i bardziej skomplikowane.
I chcesz wierzyć mi czy też nie, ale nie 'skopciłem' - przez ten czas - żadnego służbowego miernika.
Jednak by nie było tak wesoło to - z piętnaście lat wstecz - uszkodziłem sobie omomierz (przez zawierzenie producentowi) w moim prywatnym automatycznym multimetrze Philipsa.
Po prostu podłączyłem go pod naładowany do napięcia ok. 250V kondensator - w wyłączonym i naprawianym telewizorze - a powinien wedle DTR-ki 'przeżyć' do napięcia o wartości do 400V.
Jak okazało się, to na PCB tego multimetru była fabryczna niedoróbka (wada konstrukcyjna w prowadzeniu ścieżek) w zabezpieczeniu obwodu cyfrowego omomierza.
Ów multimetr - pomijając zakresy omomierzowe - jest nadal pełnosprawnym miernikiem.
Wynika to z wpajanej mi przez nauczycieli (w szkole średniej - Technikum) maksymy -
żyjący i zdrowy (od skutków rażenia prądem elektrycznym) elektryk, to elektryk właściwie przygotowany do wykonywanego zadania i przy tym zawsze logicznie myślący i umiejący przewidywać skutki swego (z elektryką) postępowania.
I chwała Im za to ...

...i co ciekawe to dwom z Nich mogę dziś ten tekst pokazać ...