Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

parownik BRC AT90E I generacja i jak go wyregulowac ?

22 Mar 2009 08:13 7198 4
  • Poziom 11  
    witam jeste tu nowy , chcialem zadac pytanie - gdyz wymienilem membrany i inne czesci ktore znajdowaly sie w zestawie naprawczym do tego parownika i wykrecilem i rozkrecilem i przeszyscilem wszytsk co sie dalo. Wymienilem tez filtr gazu ,powietrza ,swiece i oleje przy okazji i moje pytanie brzmi jak ten parownik wyregulowac teraz ? znalazlem opis jak sie reguluje ten parownik ale majac attutor podpiety, albo na instalacji pracujacej na II generacji , tez mam atutor i srube na wezu razem , z tym ze ostatnio doszedlem do wniosku ze nie mam sondy lambda w silniku wiec i tak ten attutor nie pracuje gdyz sygnal z sondy idzie do sterownika lpg a z sterownika lpg do attutora i w takim przypadku moja instalacja staje sie I generacja i pytanie co zrobic i jak to wyregulowac, ktos mi powiedzial ze mam z attutora wyrzucic tloczek i dokonac regulacji -ale nie wiem jak sie za to zabrac
  • Poziom 17  
    Wyrzucić to raczej nie. Attuator prawdopodobnie i tak jest otwarty na maksa, musisz to sprawdzić, bo tłoczek ze śrubą, która jest nad tłoczkiem, tworzą dopasowane części umożliwiające dokładniejszą regulację. Bez tłoczka możesz nie domknąć na tyle ile będzie potrzeba. Przynajmniej u mnie taka jest. Śruba ta będzie służyła jako zawór podobny do tego w instalacji bez attuatora. jeżeli nie masz sondy to przewody od attuatora możesz odpiąć, bo i tak nie ma co go sterować.
  • Poziom 11  
    BC313 napisał:
    Wyrzucić to raczej nie. Attuator prawdopodobnie i tak jest otwarty na maksa, musisz to sprawdzić, bo tłoczek ze śrubą, która jest nad tłoczkiem, tworzą dopasowane części umożliwiające dokładniejszą regulację. Bez tłoczka możesz nie domknąć na tyle ile będzie potrzeba. Przynajmniej u mnie taka jest. Śruba ta będzie służyła jako zawór podobny do tego w instalacji bez attuatora. jeżeli nie masz sondy to przewody od attuatora możesz odpiąć, bo i tak nie ma co go sterować.


    ale gdy brak sygnalu z sondy gdyz jej brak to attutor jest nie potrzebny i mozna go wyrzucic gdyz moja instalacja jest w tym przypadku I generacja i attutor mozna zastapic registrem- a ze mam razem srube na wezu z attutorem w jednej obudowie to wyrzucilem tloczek i zostaje mi register , tylko jak ten parownik wyregulowac mam na nim 3 srubki 2 na imbus jedna radelkowa no i na wezu srube . Od czego zaczac wiec ? rozgrzania silnika to na pewno w 1 kolejnosci nastepnie nalezy regulowac ilosc podawanego gazu czyli na srubie na wezu czy na parowniku sie w regulacje bawic
  • Poziom 39  
    jeśli chodził dobrze na gazie to srubę ne weżu zostaw (jeśli coś będzie nie tak to pokręcisz nią później)
    śrubka radełkowana to dysza wolnych obrotów
    śruba na imbus nad radełkowaną to napięcie przepony
    druga śruba na imbus nie jest regulacją
    jak już trochę podgrzejesz silnik przełączasz na gaz i starasz się pokręcić tak żeby pracował na wolnych
    jak już to masz to zakręcasz przeponę na maksa i jednocześnie korygujesz śrubką wolnych (z zakręconą przeponą ma mieć obroty poniżej normalnych wolnych powiedzmy ok 600rpm) potem odkręcasz śrubę od przepony do uzyskania normalnych wolnych i powoli dodajesz gazu (chodzi o to żeby na jałowych pracowała również przepona i żeby było płynne przejście z wolnych na wyższe)
    jak jest ok to siadasz za kółko i sprawdzasz jak wchodzi na obroty tzn najpierw stopniowo wciskasz gaz do powiedzmy 6000rpm i jeśli ok to drugi raz gwałtownie
    jak wszystko ok to w drogę i ewentualnie późniejsze korekty
    jeśli chcesz zrozumieć jak to działa to polecam http://www.auto-gaz.lublin.pl/lpg-062.htm część ciebie interesująca jest od połowy tego artykułu
  • Poziom 11  
    kwok napisał:
    jeśli chodził dobrze na gazie to srubę ne weżu zostaw (jeśli coś będzie nie tak to pokręcisz nią później)
    śrubka radełkowana to dysza wolnych obrotów
    śruba na imbus nad radełkowaną to napięcie przepony
    druga śruba na imbus nie jest regulacją
    jak już trochę podgrzejesz silnik przełączasz na gaz i starasz się pokręcić tak żeby pracował na wolnych
    jak już to masz to zakręcasz przeponę na maksa i jednocześnie korygujesz śrubką wolnych (z zakręconą przeponą ma mieć obroty poniżej normalnych wolnych powiedzmy ok 600rpm) potem odkręcasz śrubę od przepony do uzyskania normalnych wolnych i powoli dodajesz gazu (chodzi o to żeby na jałowych pracowała również przepona i żeby było płynne przejście z wolnych na wyższe)
    jak jest ok to siadasz za kółko i sprawdzasz jak wchodzi na obroty tzn najpierw stopniowo wciskasz gaz do powiedzmy 6000rpm i jeśli ok to drugi raz gwałtownie
    jak wszystko ok to w drogę i ewentualnie późniejsze korekty
    jeśli chcesz zrozumieć jak to działa to polecam http://www.auto-gaz.lublin.pl/lpg-062.htm część ciebie interesująca jest od połowy tego artykułu



    ok rozumiem , a wyczytalem gdzies ze najpierw to nalezy zagrzac silnik, nastepnie maksymalnie wkrecic srube na wezu i wykrecic o 5 obrotow. Odpalic silnik nalezy i srube radelkowa wkrecac a gdy zaczyna gasnac to srube na imus wykrecac .i gdy juz sruba radelkowa bedzie na maksa zakrecona to nalezy dac 3,000 obr/min - unieruchomic pedal gazu i nalezy sruba na imbus krecic az do uzyskania najwyzszych obrotow - gdy to juz uzyskam , to nalezy puscic pedal gazu i sruba radelkowa okrecac aby uzyskac najwyzsze obroty na biegu jalowym ( jest to sposob opisany na elektrodzie przez uzytkownika kk.2000) i pisze tam ze nie nalezy zbytnio odkrecac na jalowym sruby radelkowej gdyz mozna uzyskac w ten sposob nie liniowa charakterystyke - nie wiem czy jego sposob jest do II czy I generacji i nie wiem w zadzie jak sie tej regulacji podjac - gdyz jak pisalem wymienilem caly zestaw naprawczy czyli wszytskie czesci co w nim byly i srubre na wezu tez rozregulowalem i srube na imbus obok sruby od napiecia tez wykrecilem by przeczyscic parownik ( a pisze ze tej sruby nie nalezy ruszac) czyli ja wkrecic do oporu czy ona tez ma jakies zdanie ? co z ta sruba na wezu - czy faktycznie te 5 obrotow wykrecenia od zakrecenia wystarczy i wyczytalem przez owego uzytkownika ze sruba na imbus czyli napiecie przepony ma byc rowno z obudowa - czy to jest sluszne ? gdyz jak poskladalem parownik do kupy to jakos auto chodzi - ale sruba na imbus czyli od przepony napiecia jest schowana gleboko ( nie jest na rowno z obudowa )

    Dodano po 2 [godziny] 3 [minuty]:

    esio10 napisał:
    kwok napisał:
    jeśli chodził dobrze na gazie to srubę ne weżu zostaw (jeśli coś będzie nie tak to pokręcisz nią później)
    śrubka radełkowana to dysza wolnych obrotów
    śruba na imbus nad radełkowaną to napięcie przepony
    druga śruba na imbus nie jest regulacją
    jak już trochę podgrzejesz silnik przełączasz na gaz i starasz się pokręcić tak żeby pracował na wolnych
    jak już to masz to zakręcasz przeponę na maksa i jednocześnie korygujesz śrubką wolnych (z zakręconą przeponą ma mieć obroty poniżej normalnych wolnych powiedzmy ok 600rpm) potem odkręcasz śrubę od przepony do uzyskania normalnych wolnych i powoli dodajesz gazu (chodzi o to żeby na jałowych pracowała również przepona i żeby było płynne przejście z wolnych na wyższe)
    jak jest ok to siadasz za kółko i sprawdzasz jak wchodzi na obroty tzn najpierw stopniowo wciskasz gaz do powiedzmy 6000rpm i jeśli ok to drugi raz gwałtownie
    jak wszystko ok to w drogę i ewentualnie późnie

    jsze korekty
    jeśli chcesz zrozumieć jak to działa to polecam http://www.auto-gaz.lublin.pl/lpg-062.htm część ciebie interesująca jest od połowy tego artykułu



    ok rozumiem , a wyczytalem gdzies ze najpierw to nalezy zagrzac silnik, nastepnie maksymalnie wkrecic srube na wezu i wykrecic o 5 obrotow. Odpalic silnik nalezy i srube radelkowa wkrecac a gdy zaczyna gasnac to srube na imus wykrecac .i gdy juz sruba radelkowa bedzie na maksa zakrecona to nalezy dac 3,000 obr/min - unieruchomic pedal gazu i nalezy sruba na imbus krecic az do uzyskania najwyzszych obrotow - gdy to juz uzyskam , to nalezy puscic pedal gazu i sruba radelkowa okrecac aby uzyskac najwyzsze obroty na biegu jalowym ( jest to sposob opisany na elektrodzie przez uzytkownika kk.2000) i pisze tam ze nie nalezy zbytnio odkrecac na jalowym sruby radelkowej gdyz mozna uzyskac w ten sposob nie liniowa charakterystyke - nie wiem czy jego sposob jest do II czy I generacji i nie wiem w zadzie jak sie tej regulacji podjac - gdyz jak pisalem wymienilem caly zestaw naprawczy czyli wszytskie czesci co w nim byly i srubre na wezu tez rozregulowalem i srube na imbus obok sruby od napiecia tez wykrecilem by przeczyscic parownik ( a pisze ze tej sruby nie nalezy ruszac) czyli ja wkrecic do oporu czy ona tez ma jakies zdanie ? co z ta sruba na wezu - czy faktycznie te 5 obrotow wykrecenia od zakrecenia wystarczy i wyczytalem przez owego uzytkownika ze sruba na imbus czyli napiecie przepony ma byc rowno z obudowa - czy to jest sluszne ? gdyz jak poskladalem parownik do kupy to jakos auto chodzi - ale sruba na imbus czyli od przepony napiecia jest schowana gleboko ( nie jest na rowno z obudowa )


    co autor artykulu krotki poemat na temat gazu ma na mysliu piszaz ZAWOR GŁÓWNY czy mu chodzi o zawor na weżu ??