Witam...
Najpierw opis instalacji:
Autko: Renault 19 1,7 monowtrysk.
Instalacja LPG: BRC Blitz, Attuator (tzw. gruszka), parownik BRC AT90E.
Parownik świeżo po regeneracji, membrany, sprężynki itp. Wymieniony filtr gazu.
Mam wrażenie że źle go reguluję. Ewentualnie mam coś uszkodzone.
Wykonałem sobie pseudo Diagnostic Box. Nie na diodach lecz na At-mega8, z wyświetlaniem wartości w postaci paska i wartości cyfrowej.
Za attuatorem jest register odkręcony na 2,5 obrotu od zamknięcia.
Zagrzewam silnik, przełączam na gaz ustawiam naprężeniem membrany tak aby sonda oscylowała między 0,4 a 0,6, attuator na 40 do 50 %. A bajpas zakręcam. Tutaj chyba wszystko ok.
Podnoszę obroty do ok 3000 czekam kilka chwil (nie wiem ile, nie mierzyłem czasu) i klops. sonda =0 attuator do maxa i tak stoi. Próba regulacji przy tych 3000 obr/min nie przynosi żadnego efektu.
I tutaj pojawiają się pytania: co robię nie tak? czy przy podniesionych obrotach też się reguluje, czy wystarczy na jałowych? Może coś uszkodzone, może kat zapchany? Ogólnie co jest grane? A może tak ma być?
Pozdrawiam Marcin.
Najpierw opis instalacji:
Autko: Renault 19 1,7 monowtrysk.
Instalacja LPG: BRC Blitz, Attuator (tzw. gruszka), parownik BRC AT90E.
Parownik świeżo po regeneracji, membrany, sprężynki itp. Wymieniony filtr gazu.
Mam wrażenie że źle go reguluję. Ewentualnie mam coś uszkodzone.
Wykonałem sobie pseudo Diagnostic Box. Nie na diodach lecz na At-mega8, z wyświetlaniem wartości w postaci paska i wartości cyfrowej.
Za attuatorem jest register odkręcony na 2,5 obrotu od zamknięcia.
Zagrzewam silnik, przełączam na gaz ustawiam naprężeniem membrany tak aby sonda oscylowała między 0,4 a 0,6, attuator na 40 do 50 %. A bajpas zakręcam. Tutaj chyba wszystko ok.
Podnoszę obroty do ok 3000 czekam kilka chwil (nie wiem ile, nie mierzyłem czasu) i klops. sonda =0 attuator do maxa i tak stoi. Próba regulacji przy tych 3000 obr/min nie przynosi żadnego efektu.
I tutaj pojawiają się pytania: co robię nie tak? czy przy podniesionych obrotach też się reguluje, czy wystarczy na jałowych? Może coś uszkodzone, może kat zapchany? Ogólnie co jest grane? A może tak ma być?
Pozdrawiam Marcin.