Witam
Mam router TP-LINK W8910G, którym rozdzielam neta przez wifi Neostradę na dwa kompy (PC z XP i laptop z Vistą). Od prawie początku były drobne problemy z tym netem, ale ostatnio to już jest koszmar (wcześniej wystarczało, że na noc router miał wyłączone zasilanie i potem śmigało).
Co jakieś 10-15 minut zrywa połączenie z netem (wyskakuje, że jest tylko połączenie lokalne czyli komp-router, a neta nie ma - na obu kompach). Gdy daję na 'diagnozuj i napraw' to wyskakuje komunikat, że są problemy z DNS. W konfiguracji jest raczej wszystko ok (według instrukcji dołączonej do routera i zgodnie ze wszechobecnymi radami na necie - parę razy był reset i za każdym razem sytuacja się powtarza). Mam ustawione dynamiczne pobieranie IP i DNS w konfiguracji połączenia sieciowego.
W tej chwili muszę średnio co 10 min odłączać go od zasilania, dosłownie na sekundę, by net wrócił, no ale tylko na kolejne 10-15 min, albo i krócej.
Brak mi już pomysłów, please! help!
Mam router TP-LINK W8910G, którym rozdzielam neta przez wifi Neostradę na dwa kompy (PC z XP i laptop z Vistą). Od prawie początku były drobne problemy z tym netem, ale ostatnio to już jest koszmar (wcześniej wystarczało, że na noc router miał wyłączone zasilanie i potem śmigało).
Co jakieś 10-15 minut zrywa połączenie z netem (wyskakuje, że jest tylko połączenie lokalne czyli komp-router, a neta nie ma - na obu kompach). Gdy daję na 'diagnozuj i napraw' to wyskakuje komunikat, że są problemy z DNS. W konfiguracji jest raczej wszystko ok (według instrukcji dołączonej do routera i zgodnie ze wszechobecnymi radami na necie - parę razy był reset i za każdym razem sytuacja się powtarza). Mam ustawione dynamiczne pobieranie IP i DNS w konfiguracji połączenia sieciowego.
W tej chwili muszę średnio co 10 min odłączać go od zasilania, dosłownie na sekundę, by net wrócił, no ale tylko na kolejne 10-15 min, albo i krócej.
Brak mi już pomysłów, please! help!