Przypadkiem trafiłem na ten temat i chciałbym tu dodać od siebie parę uwag. Sposób ze zmoczeniem wszystkiego przed kurzem nie jest zły, jednak podczas mycia szyby do jej wytarcia najprawdopodobniej użyłeś jakiejś ścierki, nawet jeśli była mokra zostają jej mikrodrobinki. Ja użyłbym do umycia szmatki typu ircha (nie zostawia włosków) ale tylko do wstępnego, do końcowego zebrania wody radziłbym użyć ściągaczki koniecznie silikonowej (jest mięciutka i świetnie zbiera wodę z szyb czy lakieru samochodowego) coś takiego jak niektóre Panie używają do okien (tylko te są w większości z gumowym piórem). Po prostu na koniec mycia polewasz szybę wodą (jeśli zastosujesz destylowaną, unikniesz plamek z kamienia) i dokładnie ściągasz ściągaczką. Przed przyłożeniem folii spryskujesz dokładnie i obficie wodą destylowaną albo jakąś miksturę musisz sobie stworzyć (niektórzy używają np. zimowego płynu do spryskiwaczy - jest na spirytusie i przy wyciskaniu spod folii szybciej odparowuje) firmy które się tym zajmują mieszają sobie "coś", czego składu nie ujawniają. Ja jednak sądze, że to musi dobrze odparowywać i plam z kamienia nie zostawiać, tu tylko metoda prób i błędów. Inna sprawa gdy szyba jest podrapana lub powierzchnia jest pełna kraterków np. po niefachowej i bezmyślnej naprawie blacharskiej, gdzie gorące opiłki ze szlifierki kątowej wytopiły dołki na powierzchni szyby, wtedy nic sie nie da zrobić, bo nawet polerka szyby, która może zlikwidować drobne rysy, nie usunie tych kraterków, a wyglądać to będzie jak kurz czy piasek pod folią. Można to sprawdzić delikatnie skrobiąc szybę żyletką z maszynki do golenia (na ogrzewanej szybie tylnej zalecam albo ostrożność albo zaniechać tej próby), jeśli żyletka "zaczepia się" to albo szyba jest brudna albo coś w niej "siedzi", brud się zeskrobie a wbite opiłki już nie tak łatwo. Acha i coś tak śmiesznego jak łupież z włosów na głowie (jak ktoś ma ten problem) też będzie widoczny pod folią

Pozdrawiam.