Zaczęło sie od tego, że chciałem odkurzyć komputer. Otworzyłem obudowe wyjąłem garafike, odkurzyłem i złożyłem wszystko spowrotem.
Gdy wcisnąłem POWER wiatraki zaczęły chodzić, diody od DVD-ROMów mignęły pare razy a dioda obok POWERa świeciła się światłem ciagłym i tak cały czas (nie było pipnięcia nawet), monitor nie reagował.
Gdy odpaliłem go na samym procku i plycie głownej dioda w ogóle się nie zaświeciła i nie było pipnięcia. Gdy dołożyłem DVD-ROMy dioda paliła sie chwile po czym zgasła i dalej nie było pipnięcia, to samo z pamięciami oraz HDD. Dopiero kiedy dołożyłem grafike (czyli byl juz pelny config) było tak jak na początku (dioda świeci światłem ciągłym i nie gaśnie, nie ma pipnięcia). Potem znowu spróbowałem płyta+procek+DVD-ROMy i tym razem było to samo co przy pełnym configu. Nie mam pojęcia czemu sie to zmieniło.
Kolejna sprawa. Gdy dotknę spodu obudowy to czuje przepływający prąd nawet kiedy odłącze listwe do której przyłączony jest zasilacz!!! (dopiero kiedy odłącze kabel zasilania od komputera nie czuć tego prądu. Ale możliwe że było tak już wcześniej bo nie macałem dawno obudowy od spodu.
Nie zauważyłem uszkodzonych kondensatorów. Wyjęcie baterii z płyty nie pomogło.
Moja konfiguracja to:
Athlon XP 3000+
Gforce Galaxy 7300 GT 128mb
Płyta główna ASUS ASB100-A BACH
Pamięci 2x Kingston 512mb
HDD Seagate Barracuda 7200.9, 160GB
Zasilacz: Tracer 4life/400 Ac - 230V 4A 50Hz
O co tu może chodzić?? Bardzo proszę o pomoc.
Gdy wcisnąłem POWER wiatraki zaczęły chodzić, diody od DVD-ROMów mignęły pare razy a dioda obok POWERa świeciła się światłem ciagłym i tak cały czas (nie było pipnięcia nawet), monitor nie reagował.
Gdy odpaliłem go na samym procku i plycie głownej dioda w ogóle się nie zaświeciła i nie było pipnięcia. Gdy dołożyłem DVD-ROMy dioda paliła sie chwile po czym zgasła i dalej nie było pipnięcia, to samo z pamięciami oraz HDD. Dopiero kiedy dołożyłem grafike (czyli byl juz pelny config) było tak jak na początku (dioda świeci światłem ciągłym i nie gaśnie, nie ma pipnięcia). Potem znowu spróbowałem płyta+procek+DVD-ROMy i tym razem było to samo co przy pełnym configu. Nie mam pojęcia czemu sie to zmieniło.
Kolejna sprawa. Gdy dotknę spodu obudowy to czuje przepływający prąd nawet kiedy odłącze listwe do której przyłączony jest zasilacz!!! (dopiero kiedy odłącze kabel zasilania od komputera nie czuć tego prądu. Ale możliwe że było tak już wcześniej bo nie macałem dawno obudowy od spodu.
Nie zauważyłem uszkodzonych kondensatorów. Wyjęcie baterii z płyty nie pomogło.
Moja konfiguracja to:
Athlon XP 3000+
Gforce Galaxy 7300 GT 128mb
Płyta główna ASUS ASB100-A BACH
Pamięci 2x Kingston 512mb
HDD Seagate Barracuda 7200.9, 160GB
Zasilacz: Tracer 4life/400 Ac - 230V 4A 50Hz
O co tu może chodzić?? Bardzo proszę o pomoc.