logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Pomysł jest ale nie dopracowany - czujnik płomienia

hace00 09 Maj 2009 11:52 3208 7
  • #1 6508716
    hace00
    Poziom 13  
    Posty: 120
    Pomógł: 3
    Ocena: 8
    Witam

    Dział wydaje mi się odpowiedni - tzn efekty wizualne.

    Mianowicie chodzi mi o budowę flame cannon lub jak kto woli flame machine czyli w uproszczeniu scenicznego miotacza płomieni

    [youtube]<object width="425" height="344"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZPPJ8vAsft4&hl=pl&fs=1"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param>


    </object>[/youtube]


    oczywiście nie chodzi mi o takie synchro wielu maszyn tylko jedna a może kiedyś kiedyś 2

    zamysł jest taki
    butla turystyczna z gazem (propan-butan) reduktor z regulacją ciśnienia manometr dalej elektrozawór no i dysza całość w obudowie drewnianej lub blaszanej - sterowanie ręczne elektrozaworem lub synchronizacja z muzyką ( bass ). ewentualnie DMX przez jednokanałowy dimer ale to w przyszłości

    Wiadomo że za każdym strzałem nie będzie ktoś stał z zapalniczką czy czymś innym żeby zainicjować płomień - więc potrzebny będzie ( tak to sobie nazwałem ) płomień inicjujący i tu mam problem zakładamy że płomień pali się przez cały czas ALE może się zdarzyć że zgaśnie. Potrzebował bym jakiegoś "urządzenia " które informowało by czy jest płomień czy zgasł . Pomysł mam taki: czujnik temperatury - no ale wydaje mi się że zanim by wystygł to trochę czasu minie a gaz będzie się ulatniał a nie daj boże żeby w tym czasie otworzyć elektrozawór chcąc zainicjować płomień...

    Pozdrawiam i czekam na pomysły i rozwiązania techniczne
  • #2 6508845
    hvelektronik
    Poziom 21  
    Posty: 756
    Pomógł: 53
    Ocena: 208
    Trochę się nie orientuje w tym temacie ale podam ci link do gościa który wykonywał miotacz płomieni morzę się z nim skontaktujesz to ci coś podpowie
    link:
    http://lucaslab.grandhost.pl/miotacz%20plomieni.htm
    file:///D:/elektronika/www/LUCAS%20LAB.htm

    Dodano po 2 [minuty]:

    Sory ten drugi link powinen wyglądać tak
    http://lucaslab.grandhost.pl/
  • #3 6509072
    LuckyDj
    Poziom 33  
    Posty: 2564
    Pomógł: 186
    Ocena: 192
    Czujnik temperatury + jakiś fotoelement odpowiednio skierowany, tak aby nie reagował na światło z zewnątrz.
    Reagowało by to nie dość że na temperaturę, to jeszcze na światło płomienia.
    Tylko czy takie zabawki w wykonaniu DIY są bezpieczne?
  • #4 6509103
    hace00
    Poziom 13  
    Posty: 120
    Pomógł: 3
    Ocena: 8
    Myślę że przy zachowaniu odpowiedniego bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku takie urządzenie nie stwarzało by niebezpieczeństwa.
    Pogrzebałem trochę w necie ale niestety nic na temat budowy takich urządzeń nie znalazłem, nawet zdjąć co sie kryje pod obudową.

    Przeglądałem również fabryczne czujniki obecności płomienia ale cena jest powalająca od 600 do 3000 PLN
  • #5 6509281
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12492
    Pomógł: 622
    Ocena: 1171
    LuckyDj napisał:
    Czujnik temperatury + jakiś fotoelement odpowiednio skierowany, tak aby nie reagował na światło z zewnątrz.
    Reagowało by to nie dość że na temperaturę, to jeszcze na światło płomienia.
    Tylko czy takie zabawki w wykonaniu DIY są bezpieczne?


    Pracowałem w Hucie Stali i mieliśmy piece gazowe do nagrzewania wsadu.
    Maleństwa mieściły 80t stali i były zasilane 4 palnikami gazowymi, na gaz ziemny.
    Jako czujnik płomienia występowała tanm właśnie prosta fotokomórka, która po nieotrzymaniu sygnału po pewnym czasie od załączenia gazu, wyłączała palnik (blokując go przy tym).
    Ale wydaje mi się, że w twoim wypadku to się nie sprawdzi. Płomień pojawia się na ułamek sekundy i jest natychmiast wypychany na zewnątrz, a główny płomień jest poza palnikiem.
    Moim zdaniem lepiej zastosować dodatkowy zapłonnik gazowy ("wieczny płomyk"), który by awaryjnie mógł podpalić nie zapalony gaz.
    Taką świecę zaś zabezpieczyć czujnikiem przepływowym, takim jak w kuchenkach gazowych, który by blokował całą maszynę w razie zdumchnięcia.
  • #6 6517121
    c4r0
    Poziom 36  
    Posty: 4346
    Pomógł: 155
    Ocena: 565
    Madrik chyba coś nie doczytałeś:
    hace00 napisał:
    Wiadomo że za każdym strzałem nie będzie ktoś stał z zapalniczką czy czymś innym żeby zainicjować płomień - więc potrzebny będzie ( tak to sobie nazwałem ) płomień inicjujący i tu mam problem zakładamy że płomień pali się przez cały czas ALE może się zdarzyć że zgaśnie. Potrzebował bym jakiegoś "urządzenia " które informowało by czy jest płomień czy zgasł .


    Jeden sposób to termopara wsadzona w płomień jako czujnik temperatury, to powinno spokojnie w kilka sekund reagować, a jeśli to jednak za wolno to jest jeszcze jeden myk. Otóż płomień jest plazmą, więc przewodzi prąd. Jeśli wsadzisz w płomyk dwa druty koło siebie to jeśli będzie się palić odnotujesz przepływ prądu między tymi drutami, który zniknie jeśli płomyk zgaśnie. Jednak spadek napięcia może być spory i może okazać się konieczne przyłożenie kilkudziesięciu woltów do tych drutów żeby prąd zaczął płynąć. Ale tak czy siak powinno przy odpowiednio wysokim napięciu działać. I jeszcze jeden pomysł, jako ten płomyk inicjujący można zastosować łuk elektryczny. Nie wiem jak łatwo się ten gaz zapala, ale pewnie wystarczy jakaś prosta przetwornica z cewki zapłonowej albo trafa WN z telewizora kineskopowego, pracująca bez przerwy. Można by też wykorzystać sieciowe trafo wysokiego napięcia np. trafo zapalające od pieca olejowego albo od neonów.
  • #7 6534769
    Snikers
    Poziom 24  
    Posty: 867
    Pomógł: 21
    Ocena: 33
    Może rozwiązanie ze starego junkersa?. Tam byla świeczka ogrzewająca bimetal, gdy świeczka zgasła zamykany był dopływ gazu do niej aby gaz się nie ulatniał.

    ps. jako świeczke chodzi o płomień pilotujący, nie świece.
  • #8 6542183
    hace00
    Poziom 13  
    Posty: 120
    Pomógł: 3
    Ocena: 8
    Witam

    Dziękuje bardzo za sugestję.

    Przyszedł mi do głowy jeszcze jeden pomysł, jednak nie jestem przekonany czy zdał by egzamin ( postaram się na tygodniu go przetestować)
    Mianowicie : nad płomieniem inicjującym, wiecznym płomykiem instalujemy blaszkę miedzianą ( z tego co wiem to miedz ma dużą przewodność cieplną)
    odcinek mniej więcej 5cm i na końcu najzwyklejszy termostat (nastawny ) i metodą prób i błędów ustalić optymalne ustawienie. Problemem może być czas stygnięcia blaszki oraz histereza termostatu ( czas reakcji na brak ciepła/płomienia)

    Wydaje mi się że w starszych modelach piecyków gazowych było podobne rozwiązanie ( jakieś wiekowe predomy )

    Pozdrawiam

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy budowy scenicznego miotacza płomieni (flame cannon) zasilanego gazem propan-butan, sterowanego elektrozaworem i ewentualnie synchronizowanego z muzyką lub DMX. Głównym problemem jest bezpieczne wykrywanie obecności płomienia. Proponowane rozwiązania obejmują zastosowanie czujnika temperatury (termopary), fotoelementu skierowanego na płomień, fotokomórki stosowanej w piecach gazowych oraz czujnika przepływowego gazu. Wskazano, że płomień jest plazmą przewodzącą prąd, co umożliwia detekcję prądu między dwoma drutami zanurzonymi w płomieniu przy wysokim napięciu. Jako zapłonnik awaryjny sugerowano wieczny płomyk lub łuk elektryczny z wykorzystaniem transformatora wysokiego napięcia (np. z telewizora kineskopowego lub pieca olejowego). Wspomniano także rozwiązania stosowane w starych piecach gazowych (junkersach) z bimetalowym termostatem i pilotem gazowym, a także pomysł z miedzianą blaszką przewodzącą ciepło do termostatu jako czujnika obecności płomienia. Koszt fabrycznych czujników płomienia jest wysoki (600-3000 PLN), co skłania do poszukiwania rozwiązań DIY z zachowaniem zasad bezpieczeństwa.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA