Popsuł mi sie monitor Likom L503x. Przez bardzo długi okres czasu (5 lat) sprawował mi sie bardzo dobrze )choć stracił ustawienia przy 800/600. Ale przez ostatnie kilka miesięcy bardzo zaczynał się nagrzewać, az czuc było w pokoju, poza tym tył (wentylacja) monitora zrobiła się aż cała żółta. Ale jeszcze nie budziło to moich podejrzeń. Działo się to może dziwne ale od czasu kiedy monitor pracował bez podstawki strasznie mnie denerwował jej dźwięk przy regulacji więc ją zdjąłem. I po 2 - 3 miesiącach zaczęło się. Oprócz nagrzewania zaczął pstrykać (jakby strzelanie, iskrzenie gdzieś) przy tym na ułamki sekund ginął obraz po czym się pojawiał. Sytuacja znikła kiedy znowu monitor stał na podstawce choć wciąz sie nagrzewał juz nie pstrykał. I miesiąc temu znowu go dopadło ale na podstawce był od kilku dobrych miesięcy. Znowu zaczął iskrzyć/pstrykac. W końcu ostatniego dnia tak dawał skubany że az włosy sie elektryzowały na głowie. No i padł cąłkiem. Ciekawe: nastepnego dnia po włączeniu nie paliła się już dioda pomarańczowa standby tylko od razu zielona tak jakby próbowała się załączyć (mrógała) towarzyszył temu dziwny cichy dzwięk z środka. Od czego mam zacząć tak mniej więcej. Mam nadzieje że nie trafo bo nie mam 140 zł w portfelu. Prosze o jakies wskazówki. Dzięki i pozdrawiam