Witam
Mam kilka płytek elektronicznych zasypanych proszkiem z gasnicy. Po wybuchu pożaru postanowiono ugasić więcej niż trzeba i teraz muszę to czymś oczyścić. Z tego co się dowiedziałem, to proszek z gaśnic jest agresywny i nie wystarczy go po prostu wydmuchać. Czy jest sens płytki wydmuchać z proszku, następnie porządnie wymyć w wodzie destylowanej? Zabezpieczyć czymś później? Nie chciałbym żeby potem zaczęły korodować miejsca lutów.
Pozdrawiam
Bartek
Mam kilka płytek elektronicznych zasypanych proszkiem z gasnicy. Po wybuchu pożaru postanowiono ugasić więcej niż trzeba i teraz muszę to czymś oczyścić. Z tego co się dowiedziałem, to proszek z gaśnic jest agresywny i nie wystarczy go po prostu wydmuchać. Czy jest sens płytki wydmuchać z proszku, następnie porządnie wymyć w wodzie destylowanej? Zabezpieczyć czymś później? Nie chciałbym żeby potem zaczęły korodować miejsca lutów.
Pozdrawiam
Bartek