witajcie,
problem prosty, pracownik stacji wlał mi benzyne zamiast ropy do baku. Wypompowaliśmy paliwo do sucha ( bez uruchamiania silnika ) wlaliśmy ropę i wszystko ok, ale układ paliwowy się całkowicie zapowietrzył (ford escort). Wypompowywaliśmy przez wężyk dochodzący do pompy. Po uruchomieniu silnika po 20 sek się zdławił. Odpowietrzyliśmy na miejscu, ale raczej nie do końca, bo teraz lekko mi silnik nierówno pracuje i z odpalaniem gorzej. Czy stacja pokryje mi wizytę u mechanika i jak dochodzić swoich racji? Zdarzenie miało miejsce w sobotę 13 czerwca. Proszę o konstruktywne rady, jeśli ktoś miał podobny problem lub sugestie co należałoby zrobić. Każdy może się pomylić, ale to nie powód, zebym teraz musiał płacić za naprawę, skoro paliwo wlałbym sobie sam i nie byłoby wogóle problemu.
problem prosty, pracownik stacji wlał mi benzyne zamiast ropy do baku. Wypompowaliśmy paliwo do sucha ( bez uruchamiania silnika ) wlaliśmy ropę i wszystko ok, ale układ paliwowy się całkowicie zapowietrzył (ford escort). Wypompowywaliśmy przez wężyk dochodzący do pompy. Po uruchomieniu silnika po 20 sek się zdławił. Odpowietrzyliśmy na miejscu, ale raczej nie do końca, bo teraz lekko mi silnik nierówno pracuje i z odpalaniem gorzej. Czy stacja pokryje mi wizytę u mechanika i jak dochodzić swoich racji? Zdarzenie miało miejsce w sobotę 13 czerwca. Proszę o konstruktywne rady, jeśli ktoś miał podobny problem lub sugestie co należałoby zrobić. Każdy może się pomylić, ale to nie powód, zebym teraz musiał płacić za naprawę, skoro paliwo wlałbym sobie sam i nie byłoby wogóle problemu.