Witam serdecznie wszystkich.
Sprężarka załącza się po dłuższym odłączeniu z prądu 3-4 godziny, następnie lodówka pracyje normalnie jakieś 18 godzin i koniec, tylko buczenie kompresora. Ponownie czekałem jekieś 4-5 godzin i znowu chodzi (zdążyłem wymienić kondensator). Czy to już koniec? Myślałem jeszcze o wymianie całego startera ale nie wiem czy jest sens. Proszę o pomoc, nie jestem fachowcem w tych sprawach
Sprężarka załącza się po dłuższym odłączeniu z prądu 3-4 godziny, następnie lodówka pracyje normalnie jakieś 18 godzin i koniec, tylko buczenie kompresora. Ponownie czekałem jekieś 4-5 godzin i znowu chodzi (zdążyłem wymienić kondensator). Czy to już koniec? Myślałem jeszcze o wymianie całego startera ale nie wiem czy jest sens. Proszę o pomoc, nie jestem fachowcem w tych sprawach