Laptop Toshiba po rozebraniu i rozkręceniu nie działa. Mianowicie: matryca jest czarna, napięcie na płycie jest, napęd się włącza, dysk startuje, wentylator się uruchamia. Po podłączeniu monitora brak sygnału.
Piszę ponieważ straciłem pomysły. Doszło teraz do tego że wentylator próbuje wystartować i piszczy przez parę sekund i przestaje. Normalnie w tym czasie powinien się uruchomić i popracować parę sekund.
Jedyne co było "ruszane" to zdjęta obudowa, klawiatura i taka blaszka nad GPU.
Laptop to Toshiba Satellite M70.
Chodzi mi o tą blaszkę:
Nie wiem czy ona ma dotykać rdzeń czy też nie.
Jedyne gniazda ktore trzeba podłączyć to te zaznaczone:
Nie wiem też czy ta taśma jest dobrze podłączona:
Macie jakieś pomysły?
Piszę ponieważ straciłem pomysły. Doszło teraz do tego że wentylator próbuje wystartować i piszczy przez parę sekund i przestaje. Normalnie w tym czasie powinien się uruchomić i popracować parę sekund.
Jedyne co było "ruszane" to zdjęta obudowa, klawiatura i taka blaszka nad GPU.
Laptop to Toshiba Satellite M70.
Chodzi mi o tą blaszkę:
Nie wiem czy ona ma dotykać rdzeń czy też nie.
Jedyne gniazda ktore trzeba podłączyć to te zaznaczone:
Nie wiem też czy ta taśma jest dobrze podłączona:
Macie jakieś pomysły?