Dziś po pół rocznym czasie spoczynku pod łóżkiem, podłączyłem sobie creative 5.1, ten starszy model. Odłączyłem słuchawki, wszystko ustawiłem tak jak zawsze było. Głośniki działały ok. 15 minut. Ja w tym czasie sprzątałem ( przy muzyce jest przyjemniej ). Nagle słyszę taki szmer, myślę sobie.. to pewnie w kawałku tak jest ( bo akurat mam jeden taki w tym albumie ze szmerem ). Szmer ciągnie się dalej, kolejna myśl- głośniki, znów coś odbierają. Podszedłem i czuje taki dziwny zapach. Na szczęście to nie komp, a głośnik. Wyłączyłem je, potem kompa, a na koniec z gniazdka wyjąłem wtyczkę. Głośnik był ciepły i śmierdzący. Po tym wszystkim, włączyłem kompa ponownie, głośniki i wtyczkę do gniazdka też. Niestety teraz działa tylko jeden głośnik i subwoofer. Sprawdzałem ustawienia i wszędzie mam ustawione 5.1. Robiłem testy noise/channel i w głośnikach jest to słychać, poza tym śmierdzącym. Nie wiem co teraz zrobić, żeby wspólnie działała reszta tych głośników. Taki jedynak + subwoofer tylko chodzi. Mam to wszystko podpięte do karty dźwiękowej sound blaster live 24khz. Kiedys podpinałem do telewizora i było ok. To mój pierwszy problem z tym zestawem.