Witam. Miałem ten sam problem. Rano po wejściu do autka odpalał bez najmniejszego problemu, po kilku sekundach gasł. Musiałem długo piłować rozrusznikiem by odpalił. Skojarzyłem to z wizytą w ASO i wymianą filra paliwa. Jakieś "łebki" tak wymieniły filtr, że auto zapowietrzało się. W okolicy filra paliwa było słychać uchodzące bąbelki powierza. Zjamomy mechanik poradził mi, bym owinął pistolet kompesora szmatą, i wtłaczał powierze do zbiornika, a ono będzie pchało paliwo do pompy, przez co pompa może się odpowietrzyć. W między czasie założyłem nowy filtr paliwa, zakładając dokładnie nowe uszczelki. Brat kręcił rozrusznikiem, po kilku sekundach auto odpaliło i od tej pory nie mam już problemu z zapowietrzaniem. Teraz widzę, że przez "mechaników ASO" zajeździłem rozrusznik. Do tego dochodziło, że 3 do 5 razy dziennie musiałem długo kręcić rozrusznikiem po zgaśnięciu silnika. Zaznaczam, że był środek lata i upał 30 stopniowy.