Nie jest to post związany z elektroniką - ale pozwolę sobie go napisać dla bezpieczeństwa innych.
Miałem wątpliwą przyjemność używania gaśnic samochodowych do gaszenia "zalążku" pożaru . Miałem w samochodzie dwie gaśnice - zgodne z przepisami 1 kG proszku...itd. Obie zadziałały idealnie. Pierwsza rozprowadziła ogień na większą powierzchnie, druga prawie mnie udusiła.
Idiotyzmem jest uwarzanie że posiadanie takiej gaśnicy coś da w razie pożaru. Po wysypaniu się proszku gaśniczego zadzwoniłem po straż - to wszystko co mogłem zrobić.
Teraz kupuje - za radą strażaków większą gaśnicę śniegową.
Pomijając fakt że proszkową nie da się ugasić nic na pionowej powierzchni, oraz żadnego płynu - sprubójcie potem doczyścić coś po jej urzyciu !
Gaśnice te oraz obowiązek ich worzenia został wyśmiany zarówno przez strażaków jak i policię.
Najlepszego w nowym roku !!!
Miałem wątpliwą przyjemność używania gaśnic samochodowych do gaszenia "zalążku" pożaru . Miałem w samochodzie dwie gaśnice - zgodne z przepisami 1 kG proszku...itd. Obie zadziałały idealnie. Pierwsza rozprowadziła ogień na większą powierzchnie, druga prawie mnie udusiła.
Idiotyzmem jest uwarzanie że posiadanie takiej gaśnicy coś da w razie pożaru. Po wysypaniu się proszku gaśniczego zadzwoniłem po straż - to wszystko co mogłem zrobić.
Teraz kupuje - za radą strażaków większą gaśnicę śniegową.
Pomijając fakt że proszkową nie da się ugasić nic na pionowej powierzchni, oraz żadnego płynu - sprubójcie potem doczyścić coś po jej urzyciu !
Gaśnice te oraz obowiązek ich worzenia został wyśmiany zarówno przez strażaków jak i policię.
Najlepszego w nowym roku !!!