Kupiłem taki odstraszacz, ale psy w ogóle nie reagują. Czy można jakoś domowym sposobem sprawdzić, czy w ogóle wysylany jest jakiś sygnał?
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamcyklop napisał:Kupiłem taki odstraszacz, ale psy w ogóle nie reagują
Awyrdonyt napisał:No cóż, psu należy okazać pogardę i brak strachu. Pies wyliczy sobie, że jak się go ktoś nie boi to ten ktoś jest bardzo ważny i należy mu się podporządkować. Raz jeden atakował mnie owczarek niemiecki. Stanąłem jak wryty, a owczarek zatrzymał się ze 30 cm ode mnie i odszedł.
gimak napisał:Gdzieś w połowie kwietnia, na rowerze, na odludziu zaatakowały mnie od tyłu, dwa duże psy, ale nie wilczury. Nie widziałem ich wcześniej. Zorientowałem się dopiero jak jeden złapał mnie za pośladek i odskoczył do przodu przed rower, szykując się do ponownego ataku. Wtedy zobaczyłem jaki on jest duży i że ma kolczatkę na karku. Myślałem, że jest tylko jeden. Zeskoczyłem z roweru i natarłem rowerem na niego. Wtedy on się zatrzymał i w tym momencie poczułem drugie ugryzienie w pośladek, drugiego takiego samego psa, który również odskoczył do przodu z zamiarem ponownego ataku. Ja bez zastanawiania, się dalej szarżowałem na nie rowerem.
Awyrdonyt napisał:Tamte psy zapolowały na kolegę. W takiej sytuacji gdyby nie odpuszczały atakowałbym we wrażliwe części ciała - brzuch (w zasięgu nóg) nos i oczy - trochę trudniejsze do trafienia ze względu na możliwość pokąsania.
Wspomniany owczarek również atakował w milczeniu
Awyrdonyt napisał:W takiej sytuacji gdyby nie odpuszczały atakowałbym we wrażliwe części ciała
Theofilos napisał:częstotliwość dźwięku wychodząca z tego głośniczka, czy częstotliwość jaką pokaże oscyloskop na stykach
ojciec napisał:Theofilos napisał:częstotliwość dźwięku wychodząca z tego głośniczka, czy częstotliwość jaką pokaże oscyloskop na stykach
Taką częstotliwością jest kluczowany ten transformator, który zwiększa X razy napięcie na przetworniki w zależności jaką ma tam przekładnie i taka sama będzie na wyjściu przetwornika
Theofilos napisał:
Odnośnie diody led, to do tego przetwornika jest podłączona takowa, co widać na zdjęciach. Oczywiście zapala się w momencie włączenia odstraszacza.
Theofilos napisał:Odnośnie diody led, to do tego przetwornika jest podłączona takowa, co widać na zdjęciach. Oczywiście zapala się w momencie włączenia odstraszacza.
odalladoalla napisał:Theofilos napisał:
Odnośnie diody led, to do tego przetwornika jest podłączona takowa, co widać na zdjęciach. Oczywiście zapala się w momencie włączenia odstraszacza.
Nie zrozumiałeś. Wiesz co to rezonans ? A sprzężenie akustyczne ?
Do urządzenia zbliżasz drugi przetwornik o tej samej częstotliwości pracy który jest zwarty diodą led. Fala dźwiękowa pobudza ten drugi przetwornik do drgań a on wytwarza napięcie które pozwoli błysnąć diodzie, która następnie ulegnie przebiciu i uszkodzeniu. Chodzi o płytkę mosiężną z nałożonym "waflem" piezo. Popularnie mówią na to piszczyk. Tyle iż od 'wysokich częstotliwości' a nie taki od zegarków.
ojciec napisał:Theofilos napisał:Odnośnie diody led, to do tego przetwornika jest podłączona takowa, co widać na zdjęciach. Oczywiście zapala się w momencie włączenia odstraszacza.
LED nie jest włączona w transformator a w zasilanie - sygnalizuje załączenie zasilania.
Jeżeli już wstawiać diody zabezpieczające - tranzystor powinien być zabezpieczony; K a E