logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ultradźwiękowy odstraszacz psów - jak sprawdzić?

cyklop 31 Paź 2009 13:02 11642 70
Najlepsze odpowiedzi

Jak domowym sposobem sprawdzić, czy ultradźwiękowy odstraszacz psów w ogóle wysyła sygnał?

Najprościej sprawdzisz to, podłączając dobry mikrofon do komputera i oglądając widmo w programie typu Spectrum Lab; aplikacje w telefonie i zwykłe mikrofony w smartfonach mogą pokazywać bzdury, więc nie są pewnym pomiarem [#18809621][#18871584][#18872817] Jeśli masz dostęp do wnętrza urządzenia, można zmierzyć sygnał AC na przetworniku albo na wyjściu generatora/transformatora, np. miernikiem z funkcją częstościomierza lub oscyloskopem [#7199009][#18809621][#18874318] Z forum padł też prosty test „na płomień”: po włączeniu odstraszacza płomień świeczki lub zapalniczki powinien wyraźnie reagować, choć to tylko orientacyjny wskaźnik i w tym wątku działał głównie przy ok. 28 kHz, a nie przy niższych częstotliwościach [#18847470][#18863438][#18868626] Użytkownikowi udało się potwierdzić, że układ coś emituje, bo po podłączeniu mikrofonu i programu widział zmiany w widmie, ale jednocześnie ostrzegano, że mała moc z baterii 9 V sprawia, iż skuteczność wobec psów bywa różna [#18809129][#18871001][#18874318] Jeśli chcesz ocenić, czy urządzenie w ogóle pracuje, warto też sprawdzić pobór prądu z baterii, bo bardzo mały pobór może oznaczać słaby lub uszkodzony generator [#18809129]
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA
  • #1 7197458
    cyklop
    Poziom 15  
    Posty: 220
    Ocena: 10
    Kupiłem taki odstraszacz, ale psy w ogóle nie reagują. Czy można jakoś domowym sposobem sprawdzić, czy w ogóle wysylany jest jakiś sygnał?
  • REKLAMA
  • #2 7199009
    darek_wp
    Poziom 28  
    Posty: 913
    Pomógł: 119
    Ocena: 193
    Np za pomocą oscyloskopu - podłączyć się do przetwornika (wymaga dostania się do wnętrza) lub dołączyć do oscyloskopu albo miernika w.cz. przetwornik ultradźwiękowy i potraktować go jako mikrofon.
  • #3 7204822
    cyklop
    Poziom 15  
    Posty: 220
    Ocena: 10
    Oczywiście... mam w kuchni kilka oscyloskopów więc to żaden problem :D
    Dziekuję, ale chodzilo mi o DOMOWY sposób.
  • #4 7205782
    Dolce
    Poziom 22  
    Posty: 1403
    Ocena: 175
    Podejdź do jakiegoś serwisu RTV i Ci sprawdzą za parę złotych.
    Przy okazji jeśli nie będzie sprawny to Ci napiszą, że uszkodzony i będziesz miał podstawę do reklamacji.
    Proste ?
  • #5 18801548
    Theofilos
    Poziom 14  
    Posty: 304
    Pomógł: 10
    Ocena: 27
    Witam

    Oscyloskopem podłączy się do przetwornika, ale to chyba nie o to chodzi.
    Na stykach przetwornika będą sygnały elektryczne, a w odstraszaczu chodzi o to, co wychodzi z głośnika ultradźwięków.
    Tam powinny wychodzić dźwięki o częstotliwości około 20-40 kHz i poziom tych dźwięków w okolicach 130 dB.

    Theofilos
  • #6 18802256
    Theofilos
    Poziom 14  
    Posty: 304
    Pomógł: 10
    Ocena: 27
    Też kupiłem odstraszacz marki BIOOGRÓD i na większość psów nie działa.
    Niektórzy sprzedawcy, jak np. mediasklep24 podają zakresy częstotliwości do odstraszania określonych zwierząt.
    Na ile to jest prawdziwe, to nie wiem, ale np.
    1. 15,5 - 19,5 kHz - odstrasza duże psy, listy, itp.
    2. 19,5 - 23,5 (24,5) kHz - odstrasza małe psy
    3. 24,5 - 45,5 kHz - odstrasza ptaki, gryzonie, itp.
    To by się mogło zgadzać, bo odstraszacz z BIOOGRODU ma zakres 20-40 kHz, dlatego pewnie nie odstrasza dużych psów, co pokrywa się z moim doświadczeniem.
  • #7 18802726
    Theofilos
    Poziom 14  
    Posty: 304
    Pomógł: 10
    Ocena: 27
    Tak to bywa czasami. :)
    Odpowiedź i tak nie jest satysfakcjonująca zapewne.
    Pracuję nad uzyskaniem dostępu do urządzenia mierzącego ultradźwięki i ich natężenie.
    Odstraszacz z BIOOGRODU DOG REPELLER No 731110 wygląda tak:
    Ultradźwiękowy odstraszacz psów - jak sprawdzić? Ultradźwiękowy odstraszacz psów - jak sprawdzić? Ultradźwiękowy odstraszacz psów - jak sprawdzić?
    Na kondensatorach jest napisane 104
    Na układzie scalonym
    GI@ CHN (tych pierwszych trzech znaków nie jestem pewien)
    NE555N
    HXL 418

    Na tranzystorze
    58050
    D.331

    Może na podstawie tych danych ktoś już teraz będzie w stanie coś powiedzieć o skuteczności tego urządzenia.
  • #8 18802764
    zulusj23
    Poziom 25  
    Posty: 714
    Pomógł: 90
    Ocena: 103
    Kiedyś zrobiłem z ciekawości taki układ opublikowany w miesięczniku Praktyczny Elektronik. No i powiem, że działał średnio. Miałem wtedy dwa psy. Po jego włączeniu, jeden leżał na dywanie dalej i jedynie lekko przechylił głowę aby się lepiej wsłuchać. Drugi faktycznie opuścił pokój. Ale nie była to żadna ucieczka tylko nieśpieszne dreptanie. Pomiary oscyloskopem do którego podłączony był odbiornik 40kHz pokazały, że coś tam jest generowane przez nadajnik lecz nie sposób określić jaki ma to poziom głośności. A wszystko było dobrane w nadajniku pod kątem maksymalnej amplitudy sygnału odbieranego przez odbiornik.
    Dlatego mam osobiście mieszane odczucia odnośnie skuteczności takiej aparatury. Ale może coś zrobiłem nie tak, a może na moich bestiach po prostu nie zrobił on wrażenia. Widać są psy i psiska ;)
  • #9 18803886
    barondary
    Poziom 20  
    Posty: 272
    Pomógł: 31
    Ocena: 71
    Spróbuj na kotach. Wszystkie koty reagują błyskawicznie, po prostu świrują. Musi być właściwa moc ( kot ma słyszeć ). Mam w domu kilka odstraszaczy, ale nie używam, bo w sumie są nieskuteczne tzn. reaguje dobrze mniej więcej połowa psów. Ponadto reakcja jest różna, ale zwykle tylko odskakują, ale nadal obszczekują i jak wyłączę urządzenie, to suną do mnie. Wolę rewolwer hukowy - zawsze skuteczny.
  • #10 18805060
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #11 18805101
    ojciec
    Poziom 34  
    Posty: 1566
    Pomógł: 280
    Ocena: 210
    Theofilos napisał:
    Na kondensatorach jest napisane 104

    Na tym żółtym ?; podaj jego wartość

    Dodano po 5 [minuty]:

    Przy 1nF będzie to częstotliwość 23kHż
  • #12 18808439
    Theofilos
    Poziom 14  
    Posty: 304
    Pomógł: 10
    Ocena: 27
    Rzeczywiście, o żółtym zapomniałem.
    Jest na nim napisane albo 821 albo B21.
    Podobno ten odstraszacz ma mieć zmienną częstotliwość, w zakresie podanym na naklejce.
  • REKLAMA
  • #13 18808451
    ojciec
    Poziom 34  
    Posty: 1566
    Pomógł: 280
    Ocena: 210
    Przy 820pF będzie to częstotliwość 28kHż.

    Ma stałą jedną częstotliwość; przy zmianie tego kondensatora widać jak się częstotliwość zmienia
  • #14 18809058
    Theofilos
    Poziom 14  
    Posty: 304
    Pomógł: 10
    Ocena: 27
    Bardzo dziękuję za super analizę.
    Czy to będzie rzeczywiście częstotliwość dźwięku wychodząca z tego głośniczka, czy częstotliwość jaką pokaże oscyloskop na stykach?
    Nie podałem ani parametrów tego elementu emitującego ultradźwięki, ani parametrów transformatora, na którym jest jedynie napisane "OF 23".
    Jeżeli bez tego można tak to określić, to pięknie.
    Czyli nieprawdę napisał dystrybutor na etykiecie.
    Przydałby się więc jakiś regulowany kondensator, a może też i np. wzmocnienie natężenia dźwięku.
  • #15 18809129
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #16 18809197
    gimak
    Poziom 41  
    Posty: 6228
    Pomógł: 614
    Ocena: 1678
    Awyrdonyt napisał:
    No cóż, psu należy okazać pogardę i brak strachu. Pies wyliczy sobie, że jak się go ktoś nie boi to ten ktoś jest bardzo ważny i należy mu się podporządkować. Raz jeden atakował mnie owczarek niemiecki. Stanąłem jak wryty, a owczarek zatrzymał się ze 30 cm ode mnie i odszedł.

    Nie wiem czy to zawsze się sprawdza, może z jednym psem tak, ale przy większej gromadzie, mam wątpliwości.
    Gdzieś w połowie kwietnia, na rowerze, na odludziu zaatakowały mnie od tyłu, dwa duże psy, ale nie wilczury. Nie widziałem ich wcześniej. Zorientowałem się dopiero jak jeden złapał mnie za pośladek i odskoczył do przodu przed rower, szykując się do ponownego ataku. Wtedy zobaczyłem jaki on jest duży i że ma kolczatkę na karku. Myślałem, że jest tylko jeden. Zeskoczyłem z roweru i natarłem rowerem na niego. Wtedy on się zatrzymał i w tym momencie poczułem drugie ugryzienie w pośladek, drugiego takiego samego psa, który również odskoczył do przodu z zamiarem ponownego ataku. Ja bez zastanawiania, się dalej szarżowałem na nie rowerem. Psy się zatrzymały, cofnęły się i zwiały w krzaki.
    Wtedy do mnie dotarło, że gdyby nie odpuściły, to byłbym w poważnych opałach, bo dosłownie nie miałem nic do obrony. Zaskoczyło mnie to, że podczas tego zdarzenia, żaden nawet nie warknął.
    Po tym zajściu zacząłem więc czytać, jak się na takie spotkania zabezpieczyć. Kupiłem gaz pieprzowy i odstraszacz psów
    Teraz mam dylemat - czy zwiały, bo ja się postawiłem, czy jej ktoś odwołał.
    Psy na pewno nie były miejscowe, tylko przywiezione, żeby sobie pohasały, miały kolczatki, ale właściciela nigdzie nie było widać.
    Dylemat powstał po przeczytaniu instrukcji do odstraszacza, w której podano, że może on służyć do odstraszania, ale również do tresury psów. I jak się teraz zastanawiam nad zachowaniem się tych psów, to dochodzę do wniosku, że chyba właściciel tych psów był gdzieś w pobliżu, tylko nie chciał się ujawniać i takim odstraszaczem przywołał psy do siebie.
  • #17 18809237
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #18 18809392
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #19 18809396
    gimak
    Poziom 41  
    Posty: 6228
    Pomógł: 614
    Ocena: 1678
    Awyrdonyt napisał:
    W takiej sytuacji gdyby nie odpuszczały atakowałbym we wrażliwe części ciała

    Tylko, żeby atakować, to trzeba mieć czym, a ja miałem tylko rower, którym atakowałem i starałem się oddzielić od nich. To i tak byłoby nieskuteczne gdyby się rozdzieliły. Co do pokąsania, to każdy z nich zostawił mi na pośladku odcisk swojego uzębienia, a capły mnie poprzez kurtkę, spodnie, koszulę, podkoszulek i majtki i co ciekawe na ubraniu nie było żadnych uszkodzeń.
  • #20 18809520
    ojciec
    Poziom 34  
    Posty: 1566
    Pomógł: 280
    Ocena: 210
    Theofilos napisał:
    częstotliwość dźwięku wychodząca z tego głośniczka, czy częstotliwość jaką pokaże oscyloskop na stykach


    Taką częstotliwością jest kluczowany ten transformator, który zwiększa X razy napięcie na przetworniki w zależności jaką ma tam przekładnie i taka sama będzie na wyjściu przetwornika
  • REKLAMA
  • #21 18809621
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #22 18809826
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #23 18809916
    Theofilos
    Poziom 14  
    Posty: 304
    Pomógł: 10
    Ocena: 27
    ojciec napisał:
    Theofilos napisał:
    częstotliwość dźwięku wychodząca z tego głośniczka, czy częstotliwość jaką pokaże oscyloskop na stykach


    Taką częstotliwością jest kluczowany ten transformator, który zwiększa X razy napięcie na przetworniki w zależności jaką ma tam przekładnie i taka sama będzie na wyjściu przetwornika


    Nie wiem czy dobrze rozumiem.
    Ta częstotliwość 28 kHz będzie przy 820 pF na stykach wejściowych transformatorka.
    Transformator zwiększy napięcie o X razy i na wyjściu będziemy mieli to wyższe napięcie o takiej samej częstotliwości.
    Dalej, takie napięcie jest podawane na wejście przetwornika (czerwonymi przewodami), a wyjściem z przetwornika jest sygnał ultradźwiękowy.
    Rozumiem, że jeżeli na wejściu przetwornika jest częstotliwość 28 kHz, to na wyjściu dźwięk ma też taką częstotliwość.
    Czyli, że nie występuje sytuacja, że inna jest częstotliwość sygnału elektrycznego wejściowego, a inna sygnału dźwiękowego wyjściowego.

    Odnośnie nagrywanie przez komputer czy telefon, to już przetestowałem. Nic się nie nagrywa. Jakieś sygnały jednak wychodzą, bo niektóre psy reagują.

    Odnośnie diody led, to do tego przetwornika jest podłączona takowa, co widać na zdjęciach. Oczywiście zapala się w momencie włączenia odstraszacza.
  • #24 18809937
    ojciec
    Poziom 34  
    Posty: 1566
    Pomógł: 280
    Ocena: 210
    Transformator jest obciążony przetwornikiem pojemnościowym, przynajmniej to tak wygląda i jakieś tam rezonanse mogą tam być ale częstotliwość podstawowa pobudzająca na pin3 jest 28kHz.
  • #25 18810481
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #26 18810483
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #27 18810629
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #28 18811160
    ojciec
    Poziom 34  
    Posty: 1566
    Pomógł: 280
    Ocena: 210
    Theofilos napisał:
    Odnośnie diody led, to do tego przetwornika jest podłączona takowa, co widać na zdjęciach. Oczywiście zapala się w momencie włączenia odstraszacza.


    LED nie jest włączona w transformator a w zasilanie - sygnalizuje załączenie zasilania.

    Jeżeli już wstawiać diody zabezpieczające - tranzystor powinien być zabezpieczony; K a E
  • #29 18813674
    Theofilos
    Poziom 14  
    Posty: 304
    Pomógł: 10
    Ocena: 27
    odalladoalla napisał:
    Theofilos napisał:

    Odnośnie diody led, to do tego przetwornika jest podłączona takowa, co widać na zdjęciach. Oczywiście zapala się w momencie włączenia odstraszacza.

    Nie zrozumiałeś. Wiesz co to rezonans ? A sprzężenie akustyczne ?
    Do urządzenia zbliżasz drugi przetwornik o tej samej częstotliwości pracy który jest zwarty diodą led. Fala dźwiękowa pobudza ten drugi przetwornik do drgań a on wytwarza napięcie które pozwoli błysnąć diodzie, która następnie ulegnie przebiciu i uszkodzeniu. Chodzi o płytkę mosiężną z nałożonym "waflem" piezo. Popularnie mówią na to piszczyk. Tyle iż od 'wysokich częstotliwości' a nie taki od zegarków.


    Teraz jest to bardziej zrozumiałe niż poprzednio. Niestety nie mam takiego przetwornika, więc nic z tego.
    Może uda mi się uzyskać dostęp do urządzenia mierzącego odbierane ultradźwięki i ich poziom w dB.
    Skoro jednak już wiadomo, że częstotliwość się nie zmienia (co przeczy twierdzeniom dystrybutora), to właściwie jest jasne, dlaczego odstraszacz działa tylko na niektóre psy.

    ojciec napisał:
    Theofilos napisał:
    Odnośnie diody led, to do tego przetwornika jest podłączona takowa, co widać na zdjęciach. Oczywiście zapala się w momencie włączenia odstraszacza.


    LED nie jest włączona w transformator a w zasilanie - sygnalizuje załączenie zasilania.

    Jeżeli już wstawiać diody zabezpieczające - tranzystor powinien być zabezpieczony; K a E

    Rzeczywiście. Teraz sobie narysowałem schemat, to widzę.
    Ultradźwiękowy odstraszacz psów - jak sprawdzić?
    Pewnie jest w nim trochę błędów. Wcześniej jakoś źle patrzyłem na tą płytkę.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy ultradźwiękowych odstraszaczy psów i metod ich domowego testowania. Podstawowym problemem jest brak reakcji psów na urządzenie, co rodzi pytanie o potwierdzenie emisji sygnału ultradźwiękowego. Proponowane metody testowania obejmują użycie oscyloskopu do pomiaru sygnału elektrycznego na przetworniku, miernika częstotliwości, mikrofonu pojemnościowego lub czujnika ultradźwięków, a także prosty test z płomieniem świeczki lub zapalniczki, który może wykazać obecność fal ultradźwiękowych o odpowiedniej mocy.

Wielu uczestników podkreśla, że odstraszacze generują sygnał o stałej częstotliwości, zwykle w zakresie 20-40 kHz, co może nie być skuteczne wobec wszystkich psów, zwłaszcza dużych ras. Częstotliwość sygnału można modyfikować przez zmianę wartości kondensatora i rezystora w układzie opartym na układzie scalonym NE555N, co wpływa na częstotliwość generowanego sygnału (np. 28 kHz, 21 kHz, 17 kHz). Zmiana ta może poprawić skuteczność odstraszacza wobec różnych grup zwierząt, jednak niższe częstotliwości (około 17 kHz) emitują słabszy sygnał, który nie zawsze jest wykrywany testem płomienia i może być nieskuteczny wobec psów i kotów.

Dyskutowano również o ograniczeniach mikrofonów w smartfonach i komputerach w zakresie odbioru ultradźwięków powyżej 20 kHz oraz o użyteczności aplikacji do analizy widma dźwięku, które mogą nie być precyzyjne w tym zakresie. Wskazano, że profesjonalne pomiary wymagałyby specjalistycznego sprzętu, a domowe metody mają ograniczoną dokładność.

Wątpliwości budzi także jakość wykonania odstraszaczy, w tym zastosowanie prostych układów i tanich przetworników, co wpływa na moc i skuteczność urządzenia. Problemy techniczne, takie jak migotanie diody sygnalizującej zasilanie, mogą wynikać z wadliwego przycisku lub zwarć w układzie. Proponowano modyfikacje układu, np. dodanie potencjometru do regulacji częstotliwości oraz zabezpieczeń tranzystora.

Podsumowując, domowe sprawdzenie działania ultradźwiękowego odstraszacza psów jest możliwe, ale wymaga kombinacji testów elektrycznych i akustycznych, a skuteczność urządzeń jest ograniczona przez parametry techniczne i indywidualną wrażliwość zwierząt na określone częstotliwości ultradźwięków.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA