logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

[Zlecę] Urządzenie antyszczekowe

Logarytmix 28 Sie 2017 17:04 11289 34
REKLAMA
  • #1 16668153
    Logarytmix
    Poziom 9  
    Sytuacja: trzy psy sąsiada ujadają jak wściekłe w nocy. Szczekają na wszystko: przelatującą molę, świerszcza, jeża buszującego w zaroślach w odległości 10 m, na inne psy ujadające w innych domostwach. Moja dwójka małych dzieci budzi się w nocy z płaczem.
    Rozmowa z sąsiadem z propozycją aby w jakiś sposób spowodował aby psy nie zakłócały ciszy nocnej (trzymanie ich w nocy w domu, zakup obroży antyszczekowej, tresura, itp.) skutkuje chamskimi odpowiedziami w stylu: "spie...laj, to są psy i będą szczekać. Mi to nie przeszkadza"
    Sprawa zgłoszona na policję. Podobna reakcja: "Panie. Na wsi psy szczekają"

    3a. Dokładny opis zlecenia:
    Zlecę wykonanie urządzenia emitującego ultradźwięki, które oduczą psy szczekania. Założenia do działania urządzenia:
    - ustawialny czas działania. Np: od 21:00 do 7:00
    - ustawialna częstotliwość emitowanego dźwięku (w celu ustalenia która częstotliwość będzie "działała" na psy)
    - detekcja szczekania (czy to jest wykonalne? Mam nagrania tych szczekających psów; być może wystarczy detekcja hałasu - w nocy tylko te psy ujadają) Po zaistnieniu zdarzenia "pies zaszczekał" lub "hałas" - emisja dźwięku przez nastawialny czas z przedziału np. 2 sekundy - 60 sekund
    - odległość urządzenia od psów zamykanych na noc w klatce - 50 m.
    - obudowa zapewniająca szczelność - montaż na zewnątrz
    - zasilanie 220V
    - jeżeli takie urządzenie ktoś już zrobił to opinie użytkowników mile widziane.

    3b. Określony czas realizacji:
    Bezterminowo. Czym szybciej tym lepiej.

    3c. Wysokość budżetu przewidzianego na wykonanie zlecenia:
    Do ustalenia. Przewiduję zapłatę kwoty około 1300-1500 zł. Jeżeli urządzenie będzie spełniało swoje zadanie to planuję zakup również drugiego.

    3d. Forma płatności oraz rodzaj zawarcia umowy:
    Dowolna do ustalenia: gotówka, przelew, paypal, itd. Umowa dżentelmeńska. Warunkiem zapłaty jest skuteczność działania urządzenia, tzn. po 3-5 dniach testów reakcja psów musi być taka, że milkną z wyraźnym dyskomfortem powodowanym przez emisję dźwięku. Ze swej strony gwarantuję pełną uczciwość.

    3e. Forma kontaktu między Zleceniodawcą oraz Zleceniobiorcą./PW, email, komunikatory lub inne/:
    Tylko e-mail.
    Kontaktuj się z ogłoszeniodawcą poprzez Prywatną Wiadomość (ikonka PW).
  • REKLAMA
  • #3 16668600
    jotbeage
    Poziom 12  
    Rozumiem problem, bo sam mam małe dziecko i sąsiadów, ale może warto postawić na gotowca? Na szybko znalazłem:
    http://allegro.pl/antyszczekacz-do-ogrodu-petsafe-pbc19-11794-i6926926894.html
    http://allegro.pl/przeciw-szczekaniu-psow-ogrodu-antyszczekacz-psa-i6911079623.html
    http://allegro.pl/petsafe-antyszczekacz-dla-psa-i6919400051.html
    Nie testowałem tego osobiście, ale kupując przez Internet ma się 14 dni na zwrot, więc można przetestować i w razie czego odesłać. Opcji automatycznego włączenia od 21 do 7 chyba nie ma, więc trzeba będzie wkładać i wyjmować baterię. Upierdliwe, ale można się przyzwyczaić.
    O ile kwotę zaproponowaną w ramach realizacji można uznać za rozsądną, to warunki współpracy np. dla mnie są trudne do zaakceptowania, bo z zasady nie oddaje nic, nim nie otrzymam pełnej zapłaty.
  • #4 16668993
    _jta_
    Specjalista elektronik
    :arrow: #2 - Niestety nie podają konkretnych danych technicznych, trzeba by o nie zapytać, bo nie wiadomo, czy to będzie działać na psy z odległości 50 metrów; mam wątpliwości, czy ta firma wie, co to jest, skoro o innej wersji tego urządzenia (z zasilaniem sieciowym) piszą "emituje ultradźwięki pod szerokim kątem > 360°"; dla jednego ze swoich urządzeń firma podaje, że działa na obszarze 55m2 (to odpowiada zasięgowi około 4m, a więc dużo za mało).

    :arrow: #3 - Pierwsze z tych urządzeń jest zasilane z baterii 9V (szybko się rozładuje, a moc urządzenia musi być mała) i ponoć maksymalny zasięg 15m, czyli dużo za mały. Dla pozostałych nie widzę żadnych informacji.

    Mam wrażenie, że te wszystkie gotowe urządzenia emitują dźwięk we wszystkich kierunkach, a przynajmniej w duży kąt; a tu pewnie potrzebna jest wąska wiązka wycelowana w te psy - jeśli one są w niedużej klatce oddalonej o 50m. Częstotliwość np. 30kHz odpowiada długości fali o długości 11mm, do emitowania skupionej wiązki potrzebne jest źródło o wymiarach dużo większych od długości fali (czyli np. o średnicy z 6cm, albo i nieco większej).
  • REKLAMA
  • #6 16669227
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Pytanie, jaka moc jest na to potrzebna (pewnie z kilka W + kierunkowa emisja) i skąd wziąć taki emiter ultradźwięków. W piezoelektrycznych jest słabe sprzężenie elementu drgającego z otoczeniem, więc trudno uzyskać dobrą sprawność. Może zrobić gwizdek? Tylko jak stwierdzić, czy gwizdek ultradźwiękowy działa?
  • #7 16669304
    Jawi_P
    Poziom 35  
    Takie urządzenia są skuteczne, ale nie na wszystkie psy. Zdarzają się takie czworonogi, które reagują większym szczekaniem. Znam osobę, która boi się psów i nosiła/nosi podręczny emiter. Większość reaguje jak powinna, ale zdarzają się wyjątki.
    Urządzenie nie będzie małe, potrzeba dużego skupienia na taką odległość. Ale ultradźwięki łatwo skupić za pomocą odpowiedniej tuby.
    W tych podręcznych są przetworniki 105- 107dB, ale zasięg kilka metrów.
    Przetwornik zwykły za 5-10pln może mógłby być skuteczny, tylko trzeba dobrze dopasować obwód rezonansowy, ale energii to da niewiele, bo on choć głośny to malutki.
    W tym zastosowaniu z tego wątku, może i by nawet dało się wykorzystać takie zwykłe przetworniki, ale wymaga to ze względu na wymagany zasięg działania czasochłonnych testów i obiektów badań :)
    Albo kupić jakiś dostępny w handlu jako gotowy i bawić się w skupienie wiązki.
    Kiedyś znalazłem jakiś przetwornik ultradźwięków, który wyglądem przypinał małą tubę, był cholernie drogi. Ale później szukając dla siebie tak z ciekawości, już nie mogłem trafić.
    Kiedyś trochę się zastanawiałem nad podobnym rozwiązaniem, bo mam problem z psem żywiołowo reagującym na domofon, czasami na telefon i pukaniem do drzwi.
  • #8 16669319
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Nie musi być ściśle kierunkowy może , ale musi być tubowy i firmowy przetwornik, przy napięciu zasiania przetwornika rzędu 70V przy 16kHz ciśnienie jest nie do wytrzymania.

    Dodano po 55 [sekundy]:

    Zresztą psy tu nie są nic winne one po prostu są, to idiodta właściciel jest problemem.
  • #10 16669419
    kortyleski
    Poziom 43  
    Zwykły tubowy głośnik wysokotonowy da radę.
  • #11 16669479
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Robił - takie mocniejsze były zrobione z dwóch warstw ceramiki, po przyłożeniu napięcia jedna z nich się kurczyła, druga powiększała, i całość się wyginała. Obecnie łatwo kupić przetworniki z ceramiką na blaszce - przyłożenie napięcia powoduje, że ceramika powiększa się, albo kurczy, a całość się wygina. Im mniejsze rozmiary, tym wyższa częstotliwość głównego rezonansu. Są robione i takie, które działają w zakresie ultradźwięków - stosuje się je np. do rozpylania wody w nawilżaczach. Tyle, że drgania łatwo przechodzą z przetwornika do wody, ale do powietrza marnie, bo ono jest z 1000 razy lżejsze i przetwornik nie ma na czym wywrzeć siły.
  • #12 16670173
    pawlik118
    Poziom 32  
    Trochę OT - na kilkanaście minut (wystarczy aby zasnąć) pomaga wybuch petardy hukowej
  • #14 16670614
    elektro16
    Poziom 16  
    Witam
    Rozumiem Autora tematu, szczekanie może być bardzo uciążliwe. Co do wykorzystania ultradźwięków skupionej o dość dużej mocy to chcę przypomnieć, że jest to szkodliwe dla ludzi (były przypadki odklejenia siatkówki za pomocą pilota na ultradźwięki). Fale te są niewidzialne i dla ludzi niesłyszalne i przypadkowe znalezienie się w wiązce tych fal o większej mocy mogłoby być niebezpieczne. Co do skuteczności takich urządzeń to sądzę, że byłyby skuteczne przez pierwszy tydzień ponieważ zwierzęta potrafią się przyzwyczaić do negatywnych bodźców.

    Pozdrawiam
  • #15 16670741
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A jakieś konkretne dane, żeby było wiadomo, jakiej mocy nie należy przekraczać?

    Co do przyzwyczajania się psów - jeśli moc ultradźwięków będzie taka, że będą one szkodzić, to psy raczej się nie przyzwyczają tak, by je ignorować, a raczej, by ich unikać - w taki sposób, by nie szczekać wtedy, gdy wywołuje to emisję ultradźwięków. Myślałem o błyskaniu jasnym światłem - najlepiej po serii bardzo słabych błysków, może skojarzonych z cichymi dźwiękami, które by skłoniły psy do popatrzenia w stronę ich źródła, jeśli psy nie przestałyby szczekać, to błysnąć im w oczy tak, by poczuły ból. Ale być może szybko by się nauczyły, że jak szczekają, to należy patrzeć w inną stronę, albo zamykać oczy.

    Czytałem o urządzeniach emitujących dźwięk na dużą odległość, które okazały się skuteczne do odstraszania piratów - kierowano na nich wiązkę dźwięków i uciekali, choć mieli broń, a załoga atakowanego przez nich statku tylko takie urządzenie. Działało to tak, że emitowało ultradźwięki, które dopiero w jakiejś odległości zamieniały się w dźwięk słyszalny - dlatego bardziej działało na piratów (dla nich to był hałas nie do zniesienia), niż na załogę. Musiało być bezpieczne - nie można było dopuścić, żeby załoga oślepła od generowanych przez nie ultradźwięków, bo kto by wtedy poprowadził statek?
  • REKLAMA
  • #16 16670790
    elektro16
    Poziom 16  
    Niestety konkretnych danych co do mocy nie jestem w stanie podać, ale pilot wytwarza chyba moc paru miliwatów. Co do przyzwyczajenia to znam przypadki gdzie pies z obrożą antyszczekową nauczył się szczekać tak by prąd go nie raził. Mam psy i zauważam, że negatywne bodźce często stosowane po jakimś czasie nie wywołują takich samych efektów jak za pierwszym razem.
  • #17 16670836
    _jta_
    Specjalista elektronik
    A jakieś namiary na źródło tej informacji? Przy mocy paru miliwatów byłbym skłonny podejrzewać, że mylnie przypisano ultradźwiękom spowodowanie odklejenia siatkówki, że przeoczono prawdziwą przyczynę - przecież te urządzenia "antypirackie" musiały mieć moc co najmniej tysiące razy większą, a nie ma informacji, by zaszkodziły załodze statku. Ale wchodzić w wiązkę ultradźwięków blisko nadajnika nie radzę - przy dużej mocy spowodowanie obrażeń jest dość prawdopodobne.
  • #18 16670990
    nici
    Moderator Chiptuning
    Mój znajomy ma obok sąsiadów których wiecznie nie ma w domu. Mają oni sukę, coś pochodne od wilka, która niemiłosiernie ujada (ale tylko jak jest zamknięta na podwórku, kiedy wyjdzie cisza). Przez wiele lat próbował różnych sposobów, petard, lania wodą z węża, karmienie papryką chili itp. Taki już był ten pies i nic na to nikt nie mógł zaradzić.

    Tak jak ktoś tu napisał wyżej, problemem jest właściciel a nie pies. Psy to też stworzenia, są głupsze i mądrzejsze. Wam trafił się i głupszy pies skoro szczeka bez sensu i głupszy człowiek co nie rozumie że sąsiedzi też chcą spokoju.
  • #19 16671006
    elektro16
    Poziom 16  
    Kiedyś w którymś kanale typu "Discovery" pokazywano takie urządzenie - emitowało ono skupioną wiązkę fal słyszalnych. Jaki może byś sens odstraszania ludzi dźwiękami o częstotliwości poza granicami percepcji.
  • #20 16671012
    Jawi_P
    Poziom 35  
    pawlik118 napisał:
    na kilkanaście minut (wystarczy aby zasnąć) pomaga wybuch petardy hukowej

    Zastanowiłeś się co napisałeś?
    Koledzy, wykorzystanie dźwięku, ultradźwięku do walki z ludźmi to fakt, i nazywa się LRAD.
    Założyłem mojemu psu obroże antyszczekową, ona najpierw informuje dźwiękiem psa, że szczeka, ze dwa razy, potem dopiero daje napięcie. Napięcie jest bezpieczne i próbowałem na sobie zanim założyłem psu.
    Pierwszy efekt był taki, że pies nie skojarzył pierwszego impulsu z urządzeniem, tylko z miejscem. Wybiegł z pokoju na swoje miejsce i pół dnia nie wchodził do pokoju gdzie dostał taki impuls. Ale szybko się zorientował skąd to się bierze. Szczekał jednak nadal, mimo porażenia za każdym razem, jednak był bardzo ostrożny i szczekał słabiej, mniej, ale jednak nie przestał. Szczekał słabiutko i trząsł się, ale nie przestawał. Powiem tak, pomagała ta obroża. Ale jest niewygodna w użyciu bo trzeba ją zakładać, baterie zżera w zastraszającym tempie. Dlatego też pomyślałem o dźwiękach, takim urządzeniu wkładanym do gniazdka i autor postu mi o tym przypomniał.
    Tak więc, żeby urządzenie działało i psy się za szybko nie przyzwyczaiły to:
    - Duża moc, bardzo uciążliwa dla psów
    - dobrana częstotliwość
    -zmiana pewnych warunków, może przemiatanie częstotliwości, modulowanie jej innym
    sygnałem losowym etc.
    Jestem sceptykiem, czy w rozsądnych pieniądzach, można zbudować w domu takie urządzenie z taką mocą by działało na 50 m. Chodzi o przetwornik. Widziałem gdzieś urządzenie w necie zbudowane z głośników wysokotonowych, ale było ich z 20 sztuk pewnie. Było w celu odstraszania zwierzaków. Jakich nie wiem i na jaką odległość działało też nie wiem. Ale głośników trzeba by szukać jakichś tubowych i o sprawności >100db, jak największej mocy i paśmie, znać charakterystykę opadania przy granicy przenoszenia.
  • #21 16671020
    michał_bak
    Poziom 23  
    Jak napisał Jawi_P, nie ma takiej siły by pies przestał szczekać. To znaczy jest, ale taka, która prawie uśmierci psa.
    Policja nie jest od rozstrzygania sporów sąsiedzkich, choć są policjanci, którzy myślą, że są "władzą".
    Wzywasz policję tylko po to by w pozwie cywilnym mieć dowód na nieskuteczność jakichkolwiek prób polubownego załatwienia sprawy z sąsiadem.
    Jeżeli zastosujesz urządzenie, które będzie działało na psychikę psów, to sąsiad poda cię do sądu i słono zapłacisz za to.
    Zrób to jako pierwszy a to sąsiad zapłaci.
  • #22 16671066
    Jawi_P
    Poziom 35  
    michał_bak napisał:
    Wzywasz policję tylko po to by w pozwie cywilnym mieć dowód na nieskuteczność jakichkolwiek prób polubownego załatwienia sprawy z sąsiadem.

    Tak na dobrą sprawę, to chyba tańszego sposobu nie ma. I chyba jedyny, który rokuje jakąś skuteczność, choć nie jest tak prosty jak postawienie urządzenia w ogrodzie.
  • #23 16671071
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • REKLAMA
  • #26 16671496
    Pokrentz
    Poziom 22  
    Z gatunku sci-fi (no, nie całkiem), można generować fale elektromagnetyczne o milimetrowych długościach (ok. 95THz) https://en.wikipedia.org/wiki/Active_Denial_System i one są pochłaniane w wierzchnich warstwach skóry. Podobno uczucie jest, jakby skóra była oblana wrzątkiem (choć poza przejściowym rumieniem nie ma uszkodzeń). Technologia ta jest rozważana jako środek kontroli tłumów. Wiązka jest łatwa do skupienia. Myslę, że pieski miałyby serdecznie dośc szczekania a po jakims czasie ich psychika byłaby w ruinie i sąsiad miałby problem. Właściwie - przyczyna zwariowania psów - nie do udowodnienia (trzeba by było mieć detektor takich fal). Psy mogą zwariować z dowolnego powodu.
    A policjantom trzeba wytłumaczyć, że nie interesuje Cię, jak "mają" psy na wsi i czy szczekają, czy nie, tylko o naruszanie ciszy nocnej przez psy sąsiada. Psy sobie mogą szczekać do woli, ale to sąsiada obowiązek, żeby owe pieski nie zakłócały ciszy nocnej.
    A gdyby sąsiad przy otwartych oknach, albo na podwórku w nocy robił sobie głośna dyskotekę, to też nic nie dałoby się zrobić, bo wzmacniacz i głośniki na wsi mają nadawać głośno disco-polo i tego się nie da zmienić?
  • #27 16671634
    Jawi_P
    Poziom 35  
    Bo w polskich wsiach się przyjęło, że Burki mają być na łańcuchu, a jak człowiek "humanitarny" bo światowy, to może biegać chmara po jego podwórku. A w takich Niemczech, psa trzeba zamykać na noc jak siedzieć cicho nie potrafi i to rzecz normalna społecznie.
    A policja ma zrobić dwie rzeczy, jeśli jest zasadne nałożyć mandat i przyjąć zgłoszenie. Gdyby policjanci dostali skargę na piśmie, to jestem na 100% przekonany, że zareagowali by inaczej.
    U mnie kilku sąsiadów narzekało na piratów wieczorami, policja przyjechała, stanęli na godzinę pojechali. Skutek, żaden. Aż się dwóch zdenerwowało i dokonało zgłoszenia do komendanta na piśmie. Zupełnie inna reakcja.
  • #28 16671957
    pawlik118
    Poziom 32  
    Jawi_P napisał:
    Zastanowiłeś się co napisałeś?

    Nad czym tutaj się zastanawiać. Jak jakiś pies szczeka pół nocy (a z nim wszystkie inne psy na wsi) i nie możesz zasnąć, to miałem chęć wsadzić tę petardę tym psom nie powiem gdzie. Mała petarda z odpustu załatwia na chwilę problem ze szczekaniem.
  • #30 16672061
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    _jta_ napisał:
    a i dorzucić (i to celnie) petardę na 50m nie jest łatwo.

    W takim wypadku to jedyne wyjście to proca, wtedy petarda "doleci". :D

    [Zlecę] Urządzenie antyszczekowe
REKLAMA