Zmywarka babcia, ale mamy ją na wyposażeniu i pracowała do piątku bez zarzutów. Od tego dnia nagle przestała pobierać wodę. Niemniej pompka w środku chodzi. Słychać też cykanie elektrozaworu przy podłączeniu wody. Do tej pory sprawdziłem czy nie zabrudzone sitko w zaworze, czy jest woda w rurze oczywiście też
Oczyściłem filtr wewnątrz. Zawór cyka i jak w niego dmuchnąć, to czuć, że otwiera i zamyka. Choć nie wiem, jak się będzie zachowywać przy większym ciśnieniu. Rura doprowadzająca wodę też drożna, choć czuć dość spory opór w przepływie. Po włączeniu programator chodzi, zawór cyka, pompa tez pracuje, choć w zmywarce sucho. Czy pompa nie powinna się wyłączyć awaryjnie? I najważniejsze pytanie: co i gdzie jeszcze sprawdzić?