W takim razie gorąco polecam osobny dialer.
To co powiadamia ochronę, najprawdopodobniej podłączone jest pod wyjście BELL razem z sygnalizatorem (jeśli istnieje) lub też pod wyjście UO1 lub moduł wyjść (jeśli istnieje). Napewno pomogą ci opisy na przewodach, jeśli są.
Jak masz możliwość potestowania, to wypnij wszystko i sprzawdz co gdzie idzie.
(Tylko zapisz sobie jak to wygląda teraz i powiadom agencję ochrony, że będziesz coś grzebał.)
Podepnij tylko sygnaliazator i sprawa rozwiązana.
Jak będziesz miał problem lub nie czujesz się na siłach, opisz jak to wygląda.
Dialer podpinasz pod linię telefoniczną ( np tą zabraną centrali, jej nie będzie już potrzebna) a bell podłączasz pod wejście dialera.
Dialerowi też potrzebne jest zasilanie (12v) - bierzesz je z wyjścia AUX centrali.
Oczywiście łącze COM centrali i dialera musisz połączyć ze sobą.
Pozostaje tylko kwestia zaprogramowania nr telefonów dialera i nagrania komunikatu głosowego.
Jeśli ci nie pasuje takie rozwiązanie, możesz zaprogramować monitoring do siebie, ale wtedy centrala będzie wysyłac dziwne dzwięki do ciebie (coś w stylu faxu)
a po pierwszym alarmie będziesz miał usterkę monitorowania zgłaszaną przez centralę. (nie potwierdzisz komunikatu tak jak by to zrobiła stacja moniotorowania). Atutem jest brak kosztów. Można też dolutować wspomniany wcześniej moduł głosowy, ale to trochę kombinowania.
Jeśli się zgodzisz na takie rozwiązanie, wyślę ci całą konfigurację na PM
(to jest system ochrony i uważam, że nie jest mądrze pisać to ogólnie)
Ale napewno warto zainwestować w dialer i gdybym miał to robić dla siebie, taką opcję bym wybrał.