To nie moj samochód... Klient twierdzi, ze jak do tej pory zadowolony był z Vw-Gajewska. Gdy serwis nie pomogł udał się do warsztatu który słynie w okolicy z ''uzdrawiania dziwnych przypadków''. Tam od razu nie zaglądając do autka, Pan Z którego nie chce obrażać,a udziela się tu na forum, stwierdził ze w serwisie na 100% wsadzili świece-zamienniki a nie oryginały (jak sie później okazało, nie miał racji) sprawdzili elektryke, kolejny raz wymienili świece na oryginały oraz przekaźnik ale problem pozostał, zatem stwierdził ze passat jest jakis wadliwy i wystawił rachunek na prawie 1200zl dodając ze jak odpala dobrze przy obecnych temp to przecież można z tym jeździć. Teraz samochód trafił do mnie, jak już mowiłem pomiary nic konkretnego nie wykazały, też zastanawiałem się nad programem jednak od razu stwierdziłem ze to nie to - jak widać mój błąd, dzięki za podpowiedź..
Problem rozwiązany, a przyczyna jak zwykle głupia. Włączając wieczorem światła (bi-xenon) zauważyłem ze prawy nie reguluje się... wiązka wewnątrz reflektora okazała sie miejscowo przypalona, a po naprawie błąd 17056 przeszedł w niepamięć, dziwne ze vcds nic nie krzyczał na temat tej lampy.