Podczas jazdy samochód zaczął bardzo ciężko jechać tak jak by jedna albo dwie świece przestały działać, gdy dusiłem gaz do dechy samochód ledwo co przyspieszał i dość głośno chodził jak go wyłączyłem to już nie chciał odpalić. Mechanik stwierdził że jest do wymiany aparat zapłonowy aparat został zamówiony nowy lecz nadal jest problem z odpaleniem. Przed tą awarią gdy się go odpalało kręcił lekko i od razu zaskakiwał natomiast teraz gdy próbuje się go odpalić kręci ale jakoś inaczej i też tak trochę z oporem. Akumulator naładowany na full wszystkie świece iskrę dają po dłuższej próbie odpalania dwie świece były zalane jedna nie.
Mechanik stwierdził że będzie to wina ze strony elektryki samochodu, elektryk natomiast stwierdził że będzie to wina mechaniczna skoro jest iskra lub nie dochodzącego paliwa ale skoro zalało świece to to chyba nie w tym tkwi problem.
Nie mam już pomysłów co może być grane.
Kable i świece nowe.
Czy ma może ktoś jakieś sugestie i pomysły co może być jeszcze przyczyną ?
Mechanik stwierdził że będzie to wina ze strony elektryki samochodu, elektryk natomiast stwierdził że będzie to wina mechaniczna skoro jest iskra lub nie dochodzącego paliwa ale skoro zalało świece to to chyba nie w tym tkwi problem.
Nie mam już pomysłów co może być grane.
Kable i świece nowe.
Czy ma może ktoś jakieś sugestie i pomysły co może być jeszcze przyczyną ?