Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Olej w przewodach turbo skoda octavia 1.9 TDI

31 Sty 2010 15:18 30821 20
  • Poziom 9  
    Mam takie pytanko odnośnie tego ostatnio zobaczyłem że inteculerze jest sporo oleju ale to na pewno nie jest olej z silnika bo ona nie bierze oleju ma przejechane 310 000 to dość sporo ostatnio zmieniałem turbine bo miałem problem z mocą w aucie ale na starej turbinie oleju nie brał ostatnio czytałem że to dostaje sie przez odme silnika i chciałem ją zdjąć i nie podłanczać jej do tej rury dolotowej tylko pusćic ją na duł podobno to pomaga ale mam pytanie czy nic mi się nie stanie w silniku auto chodzi do tej pory na ful syntetyku
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Witam,jezeli olej pokazal sie w intercoolerze dopiero po zmianie turbiny to raczej nie z odmy bo na starej tez przeciez miales podłączoną odme....Jezeli to turbina po regeneracji to ona przepuszcza olej ze smarowania.Odme mozesz puscic wolno.... Wymyj rure łączącą turbo z intercoolerem, pojezdz troche i jak znowu bedzie zaolejona tzn. że puszcza jednak turbina....

    Nie ubywało oleju mowisz... Przez odme czy przez łożysko turbiny olej jest jednak ze silnika....A skąds sie go nazbierało w chlodnicy.....Choc ubytku tej ilosci mozna bylo uznac za ,,eksploatacyjne....,,
  • Poziom 9  
    Turbine kupiłem nową orginalną w skodzie ale ten olej był już wcześniej
  • Poziom 33  
    No to jednak odma...Przy tym przebiegu nie jest jeszcze tragicznie.
  • Poziom 14  
    Przy tym przebiegu to ja bym już zmienił olej na co najmniej półsyntetyk.Co do odmy to możesz rurę puścić na dół ale powinno się dać jakiś mały zbiorniczek który zbierałby syf który z niej leci a dziurkę w dolocie zaślepić.
  • Poziom 9  
    Też tak zastanawiam sie nad tą wymianą tego oleju na troche gestrzy ale jak na ten przebieg to naprawde motor ma chyba zdrowy bo oleju mi nie bierze wymieniam olej co 10 000 km i nigdy nie dolewam jest ona w automacie to troche obroty kręci turbina była orginalna to i tak wytrzymała długo jestem drugim właścicielem wcześniej była cały czas serwisowana w skodzie jest to auto norweskie a tutaj dbają o takie żeczy w polsce jak by ją ktoś sprzedawał to pewnie by miała 120 000 na liczniku przy sprzedaży

    Dodano po 2 [minuty]:

    A ten syf z tej odmy to normalne czy to dzieje sie coś z silnikiem mam nadzieje że odłączenie tej odmy mu nie zaszkodzi
  • Pomocny post
    Poziom 33  
    Ni zaszkodzi mu... tylko srodowisku.Kolega ma racje załóż na nia butelke,bedzie zbierała syf... To ze przez nia puszcza olej to normalne .To mgla olejowa z wnetrza silnika. Silnik nią oddycha by zwiekszone cisnienie wewnątrz nie wyciskało oleju przez uszczelniacze i uszczelki....Im starszy silnik tym bedzie wiecej......

    Normalnie ta mgła idzie do dolotu i jest spalana .....

    Jak jestes za granicą to przed przeglądem technicznym musisz zalożyc z powrotem....bo nie przejdzie ....
  • Poziom 14  
    Zalej octawię pół syntetykiem przy następnej wymianie. Zmniejszysz koszta wymian a i dla silniczka będzie lepiej, bo już trochę nalatane ma. Znasz może oznaczenie Twojego silnika? Daj mu od czasu do czasu po garach, bo turbina tego potrzebuje.Jak już będziesz grzebał przy odmie to odkręć ją całkiem i wyczyść, jest tam masa syfu.
  • Poziom 36  
    Oczywiście filtr powietrza świeży?
  • Poziom 35  
    Olej pochodzi oczywiście z odmy, przez lata nagromadził się przed intercoolerem, odmę jak najbardziej polecam wypiąć z dolotu, nie trzeba nawet końca węża wkładać do żadnego pojemnika czy butelki bo bez podciśnienia wytwarzanego wcześniej przez turbosprężarkę z tego węża odmy nie poleci nawet kropelka oleju.
  • Poziom 16  
    co z tego że ma nalatane tyle czy tam tyle. Jak nie łyka oleju i się dobrze sprawuje to w życiu bym nie zalał gorszym olejem. Jak jeździsz na pełnym syntetyku to jeździj nadal. A jak ktoś mówi że jak auto ma nakulane tyle to po co taki dobry olej to bym nigdy nie oddał mu samochodu.

    Odme puść w eter i problem z głowy. Chyba że to nowe turbo z serwisu dostałeś jakieś regenerowane :)
  • Poziom 9  
    Mam nadzieje że ta turbina nie jest regenerowana bo dałem za nią 2500 zł a tak to ostatnio w Polsce wszystko powymieniałem rozrząd wszystkie filtry powietrza wymieniam średnio co drugą wymiane oleju a przeganiam ją dobrze 1900 km zrobiłem szczego 1000 km 160km/h z licznika nie zchodziło a nie raz i więcej przy takiej jeżdzie średnia wychodzi jakieś 7 litrów tak średnio ze cztery razy w roku z tą odmą tak zrobię puszcze przewód na duł silnika i tyle
  • Poziom 35  
    Nie żałuj węża na tę odmę, załóż odpowiednio długi by wychodził sobie pod samochodem za komorą silnika, uchroni Cię to przed zaciąganiem wyziewów z odmy do kabiny bo zapach nie jest aromatem leśnych ziół, choć latem na postoju pewnie da się we znaki ale nie polecam zakładać na koniec węża dodatkowego filtra odmy bo i tak zapachu nie zniweluje a dodatkowo utrudni swobodne ujście gazów.
  • Poziom 33  
    A co mówią przepisy ochrony środowiska na takie przeróbki?
    Bo to, co leci z odmy, a zapachu ziół leśnych nie posiada, to raczej w atmosferę czy na jezdnię lecieć nie powinno, a i policja ma odpowiednią taryfę na coś takiego...
    V.
  • Poziom 35  
    vorlog napisał:
    A co mówią przepisy ochrony środowiska na takie przeróbki?
    Bo to, co leci z odmy, a zapachu ziół leśnych nie posiada, to raczej w atmosferę czy na jezdnię lecieć nie powinno, a i policja ma odpowiednią taryfę na coś takiego...
    V.

    Napiszę tak kolego, albo chronisz silnik klienta albo środowisko, które na tej nieszczęsnej odmie i tak nie zrobi żadnych bonusów, jeśli jesteś mechanikiem to w pierwszej kolejności powinieneś dbać o silnik klienta, jeśli chcesz ratować środowisko to wycofaj silniki spalinowe i ucz się działania ogniw paliwowych wodorowych lub elektrycznych - może za dwadzieścia lat otworzysz warsztat samochodowy.
  • Poziom 33  
    Sztomel napisał:

    Napiszę tak kolego, albo chronisz swój silnik albo środowisko, które na tej nieszczęsnej odmie i tak nie zrobi żadnych bonusów, jeśli jesteś mechanikiem to w pierwszej kolejności powinieneś dbać o silnik klienta, jeśli chcesz ratować środowisko to wycofaj silniki spalinowe i ucz się działania ogniw paliwowych wodorowych lub elektrycznych - może za dwadzieścia lat otworzysz warsztat samochodowy.

    A więc, kolego- ja chronię swój silnik poprzez odpowiednią jego eksploatację i konserwację, przewody odmy są szczelne, turbina nie chlapie olejem itd.
    Chronię środowisko nie zanieczyszczając go niedopalonym olejem, nie smrodzę mgłą spod silnika, by moje wnuki miały czym oddychać.
    Mechanika, który w taki sposób, jak opisujesz, chroni silnik klienta, nie dopuściłbym nawet do skomplikowanej czynności wymiany oleju w moich gratach.
    Pitolenie jw o ogniwach paliwowych etc. ma się nijak do tematu, poszukaj lepszych argumentów.
    Wracając do tematu- bardzo jestem ciekaw, jak klient, którego silnik "chronisz" wężem z odmy wywalonym pod silnik, będzie Cię wspominał, jak zaparkuje pod sklepem w centrum miasta, wracając zobaczy dwóch panów ze Straży Miejskiej ze świeżo wypisanym mandatem za zanieczyszczanie środowiska, bo pod autem widać plamę oleju (tak, tak- z węża kapie również na postoju)? A może i wezwaniem do sądu grodzkiego celem wyegzekwowania ciężkiej kasy za zabieg sprzątania i utylizacji plamy oleju przez pogotowie chemiczne? Bo takie przypadki się też zdarzają?

    No i poproszę "fachowca" o odpowiedź- jaka to "ochrona" silnika jest zapewniona przez odprowadzenie oparów z oleju w atmosferę/na jezdnię zamiast w cylindry w celu dopalenia? I ile klienta za taki zabieg Kolega kasuje?
    Zaznaczam, że nie zamierzam Mu robić w tej niszy gospodarczej konkurencji...
    V.
  • Poziom 35  
    vorlog napisał:
    Sztomel napisał:

    Napiszę tak kolego, albo chronisz swój silnik albo środowisko, które na tej nieszczęsnej odmie i tak nie zrobi żadnych bonusów, jeśli jesteś mechanikiem to w pierwszej kolejności powinieneś dbać o silnik klienta, jeśli chcesz ratować środowisko to wycofaj silniki spalinowe i ucz się działania ogniw paliwowych wodorowych lub elektrycznych - może za dwadzieścia lat otworzysz warsztat samochodowy.

    A więc, kolego- ja chronię swój silnik poprzez odpowiednią jego eksploatację i konserwację, przewody odmy są szczelne, turbina nie chlapie olejem itd.
    Chronię środowisko nie zanieczyszczając go niedopalonym olejem, nie smrodzę mgłą spod silnika, by moje wnuki miały czym oddychać.
    Mechanika, który w taki sposób, jak opisujesz, chroni silnik klienta, nie dopuściłbym nawet do skomplikowanej czynności wymiany oleju w moich gratach.
    Pitolenie jw o ogniwach paliwowych etc. ma się nijak do tematu, poszukaj lepszych argumentów.
    Wracając do tematu- bardzo jestem ciekaw, jak klient, którego silnik "chronisz" wężem z odmy wywalonym pod silnik, będzie Cię wspominał, jak zaparkuje pod sklepem w centrum miasta, wracając zobaczy dwóch panów ze Straży Miejskiej ze świeżo wypisanym mandatem za zanieczyszczanie środowiska, bo pod autem widać plamę oleju (tak, tak- z węża kapie również na postoju)? A może i wezwaniem do sądu grodzkiego celem wyegzekwowania ciężkiej kasy za zabieg sprzątania i utylizacji plamy oleju przez pogotowie chemiczne? Bo takie przypadki się też zdarzają?

    No i poproszę "fachowca" o odpowiedź- jaka to "ochrona" silnika jest zapewniona przez odprowadzenie oparów z oleju w atmosferę/na jezdnię zamiast w cylindry w celu dopalenia? I ile klienta za taki zabieg Kolega kasuje?
    Zaznaczam, że nie zamierzam Mu robić w tej niszy gospodarczej konkurencji...
    V.


    nie wiem czy widujesz zawory EGR i kolektory ssące silników TDI i brak ich dynamiki z "przyczyn pewnie dla Ciebie nieznanych" - jesteś jedynym przykładem mechanika/użytkownika silnika TDI, w którym dolot jest wolny od oleju i zawór EGR oraz kolektor ssący wolny od nagaru i ma 100% prześwit - gratulacje, więcej takich idealistów teoretyków a ciekawe w czym będziesz szukał braku dynamiki w silnikach TDI i wycieków oleju - napiszę Ci - regeneracja turbiny bo wali olejem i kapitalny remont silnika bo utracił dynamikę, pewnie będziesz mydlił oczy klientom o słabej kompresji itp. itd. - dziękuję za całokształt - od kiedy to Straż Miejska zagląda mi w silnik (chyba tylko po to by odczytać jego numery - choć wątpię by wiedzieli gdzie ich szukać i czy maja ku temu podstawy skoro silniki są traktowane jako część wymienna, obecnie nie wpisywana w dowód rejestracyjny - z oznaczenia i numeru). Owszem w nowszych konstrukcjach trzeba podejść do problemu programowo a nie zwykłym zaślepieniem ale o czym jam tu piszę - Ty przecież będziesz im wymieniał co chwilę silniczki V157 i zawory EGR bo się zaoleją.

    A gdybyś mógł to opisz mi tę odpowiednią ochronę silnika i jego eksploatację bo my chyba wszyscy nie wiemy jak się obchodzić z takimi silnikami.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Następną rzeczą jest taka, że ja nikogo nie kasuję za zaślepienie EGR czy wywalenie odmy w airkodition, czyżby kolega się jeszcze nie doczytał, że posty w tych tematach są wolne od opłat a ja nie jestem mechanikiem, czytając Twój post mam wrażenie, że jesteś pracownikiem serwisu firmowego, który nie ma pojęcia o czym pisze i co robi aby tylko skasować kasiurę za swoją niewiedzę - już mi żal Twoich klientów ( o ile takowych posiadasz, w co wątpię, przy Twoim podejściu do sprawy).

    Jeśli jesteś tylko klientem salonu VW/AUDI to gratuluję poczucia wiary w tych ciołków i zasobnego portfela - przyda się.

    Dodano po 26 [minuty]:

    Nie, no co ja piszę, Ty kolego jesteś jakiś oderwany z kontekstu, gdzie Twój statek kosmiczny i czy jesteś z planety Melmag ?

    Dodano po 56 [minuty]:

    vorlog napisał:
    Sztomel napisał:

    Napiszę tak kolego, albo chronisz swój silnik albo środowisko, które na tej nieszczęsnej odmie i tak nie zrobi żadnych bonusów, jeśli jesteś mechanikiem to w pierwszej kolejności powinieneś dbać o silnik klienta, jeśli chcesz ratować środowisko to wycofaj silniki spalinowe i ucz się działania ogniw paliwowych wodorowych lub elektrycznych - może za dwadzieścia lat otworzysz warsztat samochodowy.

    A więc, kolego- ja chronię swój silnik poprzez odpowiednią jego eksploatację i konserwację, przewody odmy są szczelne, turbina nie chlapie olejem itd.
    Chronię środowisko nie zanieczyszczając go niedopalonym olejem, nie smrodzę mgłą spod silnika, by moje wnuki miały czym oddychać.
    Mechanika, który w taki sposób, jak opisujesz, chroni silnik klienta, nie dopuściłbym nawet do skomplikowanej czynności wymiany oleju w moich gratach.
    Pitolenie jw o ogniwach paliwowych etc. ma się nijak do tematu, poszukaj lepszych argumentów.
    Wracając do tematu- bardzo jestem ciekaw, jak klient, którego silnik "chronisz" wężem z odmy wywalonym pod silnik, będzie Cię wspominał, jak zaparkuje pod sklepem w centrum miasta, wracając zobaczy dwóch panów ze Straży Miejskiej ze świeżo wypisanym mandatem za zanieczyszczanie środowiska, bo pod autem widać plamę oleju (tak, tak- z węża kapie również na postoju)? A może i wezwaniem do sądu grodzkiego celem wyegzekwowania ciężkiej kasy za zabieg sprzątania i utylizacji plamy oleju przez pogotowie chemiczne? Bo takie przypadki się też zdarzają?

    No i poproszę "fachowca" o odpowiedź- jaka to "ochrona" silnika jest zapewniona przez odprowadzenie oparów z oleju w atmosferę/na jezdnię zamiast w cylindry w celu dopalenia? I ile klienta za taki zabieg Kolega kasuje?
    Zaznaczam, że nie zamierzam Mu robić w tej niszy gospodarczej konkurencji...
    V.
    Napisz mi z jakiej jesteś planety a ja odpiszę Ci, że jesteś z leksza kopnięty i sorry ale nie z leksza a z grubsza, o rety !
  • Poziom 33  
    Sztomel napisał:
    Napisz mi z jakiej jesteś planety a ja odpiszę Ci, że jesteś z leksza kopnięty i sorry ale nie z leksza a z grubsza, o rety !


    No i tu kończy się dyskusja z geniuszem od turbin, EGR, "ochrony" silnika itd.
    Dla sprostowania- nie jestem właścicielem warsztatu, nie korzystam z ASO- wiem, co i jak naprawić własnoręcznie (nie dzięki "wiedzy" fachowców" takiej klasy jak Ty).
    I nawet (zdziwienie zapewne Kolegę ogarnie) mam w autach pozakładane osłony pod silnikami z warstwą wchłaniającą olej.
    A co do SM zaglądającej pod auta- albo Kolega prowadzi działalność na głębokiej wsi, gdzie pojęcie SM jest dość słabe, albo jeszcze na nich nie trafił.
    Przykład natomiast usuwania skutków zanieczyszczeń (mój post wyżej) dotknął mojego sąsiada. Mniejsza o to.

    Nie wiem, co prawda, co znaczy "z leksza", ale nie będę dociekał znaczenia fachowego słownika superspeców...
    Bez szczególnych pozdrowień.
    V.
  • Poziom 35  
    vorlog napisał:
    I nawet (zdziwienie zapewne Kolegę ogarnie) mam w autach pozakładane osłony pod silnikami z warstwą wchłaniającą olej.
    A co do SM zaglądającej pod auta- albo Kolega prowadzi działalność na głębokiej wsi, gdzie pojęcie SM jest dość słabe, albo jeszcze na nich nie trafił.


    Trochę się uniosłem i przepraszam Cię za epitety, których użyłem, nie jestem natomiast zdziwiony, że masz pozakładane te pampersy pod silnikami - życzę tylko aby kiedyś nie przebrały i nie wylało się z nich g..... na ulicę przed siedzibą SM w Twojej miejscowości, skoro Rybnik (miasto o liczebności ponad 140 tyś. mieszkańców) jest dla Ciebie wsią to nie wiem co to za metropolia z tej Dąbrowy Tarnowskiej, w której mieszkasz.
    Odnośnie tematu, w którym piszemy to każdy sobie niech robi jak uważa, dla mnie EGR i odma w dolocie to powolna śmierć silnika, kiedy miejscowe Ikarusy kopcą w eter tyle tlenków azotu i innych zanieczyszczeń a SM siedzi cicho bo gdyby zaczęli mierzyć analizatorem spalin to prezydent miasta musiałby rozważyć budowę torowisk dla linii tramwajowych, a chyba nie muszę pisać kto tworzy i powołuje do działania w mieście (lub wsi) SM.
    Pozdrawiam.
  • Poziom 33  
    Nie ma sprawy.

    Oczywiście, Dąbrowa Tarnowska to nie wielkie pueblo, nawet w stosunku do Rybnika. Akurat opisane przeze mnie zajście miało miejsce w sąsiednim Tarnowie (a tam SM to wyjątkowo paskudne towarzystwo).
    Nie wnikając w emisję smrodu przez taki PKS, WPK, inne podobne, to niestety, ale skutki kontroli obywatele ponoszą bez żadnych ulg...
    V.
  • Poziom 9  
    Powiem tylko tyle że przewód mam puszczony już dawno na duł i sprawdzałem już kilka razy i olej z niego nie kapie