Witam, zderzyłem się z problemem zorganizowania dwóch niezależnych stref grzania. Jak to powinno być zrobione aby osiągnąć pożądany efekt. Mianowicie chodzi mi o rozdzielenie parteru i piętra jako dwóch niezależnych obiegów, każda z własnym regulatorem pokojowym i każda niezależnie odcinająca obieg jeśli temperatura pożądana jest osiągnięta. Wcześniej myślałem, że powstaną dwa niezależne obiegi z własnymi pompami, sterowane niezależnymi regulatorami gdzie każdy będzie uruchamiał piec i pompę tylko wówczas kiedy będzie to potrzebne. Dzisiaj dowiedziałem się, że aby osiągnąć taki efekt potrzebny jest mieszacz, który nie tyle dogrzewa co schładza jedną z dwóch stref. W dodatku dwa sterowniki do niczego nie będą mi potrzebne?! W związku z tym mam pytanie jak to powinno być zrobione zgodnie ze sztuką? Może są różne warianty tańszy ale dający podobny efekt ale..... i droższy w którym jest wszystko jak należy. Będę wdzięczny za opinie podpowiedzi. Nie opisuje środowiska, chodzi mi o modelowy sposób rozwiązywania takich problemów.
pozdrawiam
pozdrawiam