Ja też mam ten problem. Mam 2 takie drukarki i 3 kasety w użytku. Z czasem, po wielu napełnieniach (bez jakiegokolwiek czyszczenia) wydruki były coraz bledsze lub pojawiały się jasne, coraz szersze pasy.
Dzisiaj rozebrałem kasetę, która drukowała bardzo blado. Myślałem, że to wina wałka opc ale wymiana na nowy nic nie dała. Zamontowałem więc z powrotem stary, przy okazji czyszcząc kasetę dokładnie ze wszystkich resztek.
Przy okazji troszkę poznałem budowę kasety i okazało się, że pod wałkiem pcr i opc jest jeszcze jeden, bardzo podobny do pcr. Zauważyłem, że ten drugi wałek, jakby pcr, odzwierciedla jakość wydruków - tam, gdzie na nim jest toner, na papierze jest dobra czerń, tam, gdzie ma on mniej proszku, wydruki są blade. Pomyślałem więc, że go sprawdzę i zamontowałem ten sam wałek z innej kasety. Wydruki wyszły takie same.
Doszedłem więc do wniosku, że słaba jakość wydruków jest spowodowana przez element, który na niego nakłada proszek. Okazało się, że pod nim jest kolejny wałek, troszkę jakby z miękkiej, porowatej gumy o powierzchni podobnej do filcu. Proszek na niego "ładuje się" prosto z komory. Niestety, wygląda na to, że nie da się go za bardzo wymienić, bo jest dobrze zamocowany, jakby zaklejony.
Po najbardziej dokładnym odkurzeniu kasety oraz tego "filcowego" wałka ilość szarych pasów zmniejszyła się do ok. 10% powierzchni (z ok. 80%). Ale wciąż są. I nie mam już pomysłu, co można by zrobić więcej, aby uzyskać 100% zaczernienia.