Mam problem z zasilaczem jak w temacie.
Nie startuje na głównych kondensatorach elektrolitycznych 330µF/200V mam napięcie 160V około, a na pinach Stand-by jest ok 2,6V.
Wyjściowe kondensatory były spuchnięte wiec je wymieniłem.
Wymieniłem także mostek prostowniczy oraz bezpiecznik.
Jednak wszystkie te operacje nie poskutkowały, a czy macie jakieś sugestie co jest nie tak ?
I czy naprawa ma sens (koszta).
Nie startuje na głównych kondensatorach elektrolitycznych 330µF/200V mam napięcie 160V około, a na pinach Stand-by jest ok 2,6V.
Wyjściowe kondensatory były spuchnięte wiec je wymieniłem.
Wymieniłem także mostek prostowniczy oraz bezpiecznik.
Jednak wszystkie te operacje nie poskutkowały, a czy macie jakieś sugestie co jest nie tak ?
I czy naprawa ma sens (koszta).