To przykład, jak zbieg okoliczności może otumanić. Wróciłem z drogi dzień przed dużymi mrozami. Samochód stał potem tydzień. Dzień przed ponownym wyjazdem odpaliłem auto na chwilę bez żadnych problemów. Miałem wyjechać na zajutrz rano, więc zabrałem akumulator do domu do doładowania, bo na tym mrozie wydał mi się słaby. Na drugi dzień ze świeżo naładowanym akumulatorem auto nie odpaliło. Paliwo dochodzi, iskra jest, a silnik nie zapala. Stoi tak do tej pory.
Dziś mnie tknęło. Przydławiłem powrót paliwa do zbiornika i pokazało się paliwo w krućcu prowadzącym do układu podciśnienia zrzucając uprzednio przewód. Dopiero teraz skojarzyłem, że przed odstawieniem samochodu na postój poprawiałem pokrywę przewodów paliwowych. Wisiała na drutach od miesięcy, a teraz przed śniegami chciałem ją poprawić. Oprócz przewodów benzynowych są tam też i gazowe, więc do ułożenia tej pokrywy użyłem siły przydławiając prawdopodobnie przewód powrotny. Wracałem na gazie, więc nie zauważyłem problemów z benzyną, a gdy ponownie chciałem odpalić silnik po postoju najpierw zalewałem świece, a potem przebiłem zbyt wysokim ciśnieniem regulator na dobre.
Pytania:
Z regulatora ciśnienia paliwa z krućca prowadzącego do układu podciśnienia nie powinno lecieć paliwo. Prawda`?
Czy to się trzyma kupy ? Nie mam jak wejść chwilowo pod auto, bo jest zasypane śniegiem na dobre
Dziś mnie tknęło. Przydławiłem powrót paliwa do zbiornika i pokazało się paliwo w krućcu prowadzącym do układu podciśnienia zrzucając uprzednio przewód. Dopiero teraz skojarzyłem, że przed odstawieniem samochodu na postój poprawiałem pokrywę przewodów paliwowych. Wisiała na drutach od miesięcy, a teraz przed śniegami chciałem ją poprawić. Oprócz przewodów benzynowych są tam też i gazowe, więc do ułożenia tej pokrywy użyłem siły przydławiając prawdopodobnie przewód powrotny. Wracałem na gazie, więc nie zauważyłem problemów z benzyną, a gdy ponownie chciałem odpalić silnik po postoju najpierw zalewałem świece, a potem przebiłem zbyt wysokim ciśnieniem regulator na dobre.
Pytania:
Z regulatora ciśnienia paliwa z krućca prowadzącego do układu podciśnienia nie powinno lecieć paliwo. Prawda`?
Czy to się trzyma kupy ? Nie mam jak wejść chwilowo pod auto, bo jest zasypane śniegiem na dobre