logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Gramofon Unitra Fonica GM 5010 - eksploatacja/czy warto?

b_2 20 Lut 2010 10:55 6444 12
REKLAMA
  • #1 7722478
    b_2
    Poziom 10  
    Witam, znalazłem w szafie gramofon Unitra GM 5010, wkładka MF101, wszystko nówka sztuka, nigdy nie podłączane (21 lat w zapomnieniu ;)).
    Pytanie, czy i co warto zmienić (wkładkę/ramię) żeby sobie na tym posłuchać dobrze muzyki, jeśli w ogóle jest to możliwe? Wcześniej ćwiczyłem analogii u ojca, teraz mam okazję mieć swój sprzęt "po taniości" :)
  • REKLAMA
  • #2 7722690
    agraba
    Poziom 20  
    Witaj
    To całkiem niezły gramofon, choć nazwanie go audiofilskim to mocna przesada. Sprawdzić trzeba napęd, paski. Wkładka magnetyczna MF101 to była jedna z powszechnie występujących wkładek w tamtych czasach. Jeśli jest nieużywana to powinna zapewnić dobrą jakość dźwięku, choć to nie była najlepsza z polskich wkładek. Można wymienić na jakiś tani model Ortofona (0M10) . Myślę, że warto w niego zainwestować i cieszyć się analogami. Mam taki gramofon i kilka innych polskich i ten obok Fonomastera jest moim ulubionym.
  • #3 7726309
    b_2
    Poziom 10  
    Dziękuję za odpowiedź. Wszystko jest nowe i śmiga, dzisiaj zgodnie z instrukcją skalibrowałem ramię i odpaliłem pierwszy winyl w życiu tego gramofonu :) Kiedyś może przesiądę się na coś poważniejszego, ale póki co, to oprócz samego słuchania zależy mi, żeby drapak nie poniszczył moich płyt, a tej wkładce unitry jakoś nie ufam. stąd pytanie o możliwy upgrade - co jest sens, a czego już nie warto ładować do tego gramofonu (czy wkładka za - rzucam sobie - 500 zł, np. atn440mla to już przegięcie i nie da żadnego zauważalnego efektu, czy jeszcze ma sens).

    jeszcze jedno pytanie - gramofon ma oczywiście wyjście din. czy podłączać to przez przejściówkę, czy odciąć din i lutować rca?
  • REKLAMA
  • #4 7726382
    000andrzej
    Poziom 37  
    Za taką cenę kupisz całkiem przyzwoitego technicsa. Szkoda wydawac tyle na tuning, bo w porównaniu dużo nie osiągniesz. Możesz kupić jakąś lepszą wkładkę, ale znów bez przesady. To całkiem przyzwoity sprzęt.
  • REKLAMA
  • #5 7726447
    agraba
    Poziom 20  
    Wystarczy ORTOFON za 50 do 100 zł. Większe pieniądze to przesada. Odradzałbym jakiekolwiek przeróbki samego gramofonu. Taka przeróbka spowoduje spadek jego wartości przy ewentualnej sprzedaży. Teraz w cenie są urządzenia jak najbardziej oryginalne. Można kupić dobre przejściówki z din na cinch lub wykonać taką samemu. Ja robiłem swoje przejściówka sam. Pozdrawiam.
  • #6 7726524
    zbb361
    Poziom 15  
    witam
    a ja gram danielem z mf100 i nawet daje fajny dżwięk
    myśle że większy problem leży w ustawieniu nacisku ramienia
    trzeba popróbować jak będzie grało przy mniejszym nacisku
    pozdro
  • #7 7730986
    000andrzej
    Poziom 37  
    Za duży ciężar ramienia rysuje płyty, za mały może powodować zniekształcenia dźwięku i przeskakiwanie płyty.
  • #8 7748842
    karnak
    Poziom 21  
    Wkładki MF100-105 produkowano na licencji Shur-a, to dobre wkładki,aby poczuć znaczącą różnicę musiał byś wydać kilka stówek.
  • #9 7748880
    Pablo1964
    Moderator
    Nie musisz się obawiać, żw Mf101 zniszczy płytę. Rekomendowany nacisk dla tej wkładki wynosi 1,5 albo 2 g. Wymiana wkładki wydaje się być niecelowa. Jaki sprzęt (wzmacniacz, kolumny) współpracuje z gramofonem?
  • #10 8074769
    Booorek89
    Poziom 15  
    Witam. Jest to może GS 5010 a nie GM 5010?
  • REKLAMA
  • #11 8075464
    b_2
    Poziom 10  
    jest to na pewno GM 5010
  • #12 8075465
    Booorek89
    Poziom 15  
    A pokaż fotkę na borekvu(_at_)wp.pl
  • #13 9772472
    vodiczka
    Poziom 43  
    Nie należy obawiać się że fonikowskie wkładki serii Mf... mogą niszczyć płytę, oczywiście oryginalne, nieuszkodzone. Szczególnie wkładki Mf -101 i Mf 102 pracujące przy naciskach poniżej 2g. Inna sprawa to odsłuch, tu decyduje gust i słuch muzyczny. Słuchacz o przeciętnym słuchu nie odróżni "emefki" od Otrofona czy Audiotechniki.
    Właściwie pojęcie "wkładka mniej lub bardziej niszczy" płytę jest niepoprawne. Każde odtworzenie płyty za pomocą igły powoduje jej zużycie, jest to nieuniknione. Generalnie im większy nacisk tym szybsze zużycie. Zniszczyć płytę można jak się "przejedzie" igłą w poprzek rowka np. pod wpływem wstrząsu lub popchnięcia ramienia.
REKLAMA