Problem pojawiał się już na forum, sam odpisywałem że dorobienie kabelka może okazać się trudne ale ostatnio miałem możliwość rozebrania takiej karty sieciowej (Micronet SP160A - 10/100Mbps) i to co zobaczyłem w środku mnie mile zaskoczyło. Otóż jak wiadomo sieć Ethernet wykorzystuje 2 pary przewodów do transmisji (i zazwyczaj kolejność przewodów w parze nie jest krytyczna). W karcie znajduje się transformatorek separujący (czarny prostokąt z żółtą naklejką), co pozwala na łatwe zlokalizowanie owych par a pozostałe linie służą do sterowania diodami LED w gnizadku dołączanym na kabelku.
Wygląda więc, że kłopotliwy kabelek to rzeczywiście tylko kawałek przewodu z wtyczką do karty z jednej strony i gniazdkiem RJ-47 z drugiej (i ew. kilkoma diodami LED).
Jak podłącze kabelki, poinformuje o rezultatach.
Wygląda więc, że kłopotliwy kabelek to rzeczywiście tylko kawałek przewodu z wtyczką do karty z jednej strony i gniazdkiem RJ-47 z drugiej (i ew. kilkoma diodami LED).
Jak podłącze kabelki, poinformuje o rezultatach.