Witam.Ostatnio dostałem taki wzmacniacz do naprawy z uszkodzonym prawym kanałem.Na początku nie chciał się uruchomić więc usunąłem zwarcie, wylutowałem uszkodzone elementy.Lewy kanał zagrał.W prawym kanale poszła para końcowa TR 338,226(2SA1169,2SC2773), jeden tranzystor z pary sterującej (TR333-2SA968 - ten był ok,TR332-2SC2238 - ten był uszkodzony),kilka mniejszych tranzystorów (po jednej sztuce TR340-2SC2240,TR322-2SC2320,2SC458,2SA999-tych dwóch ostatnich nie mogę zlokalizować na schemacie), oraz kilka rezystorów (R410,424,426,428)Najgorsze jest to, że nie mam oznaczonych elementów na płytce takich jak kondensatory,rezystory, a tranzystory są oznaczone innymi numerami i nie ma przed numerem indeksu "TR".Tak więc głównie opierałem się na schemacie i na lewym sprawnym kanale.Rezystory udało mi się podmienić na takie jak trzeba, tranzystory również z wyjątkiem 2SC2320 za którego wstawiłem BC327 i za wyjątkiem 2SA999 za którego wstawiłem BC307.Wymieniłem również rezystory porcelanowe 0,22ohm wszystkie 3 jakie są w tym kanale.Parę sterującą wymieniłem na taką jaka była w oryginale.Parę końcową mam 2SA1493 i 2SC3857 ale jeszcze ich nie lutowałem.Po załączeniu wzmacniacza normalnie się załącza, przekaźnik działa jak powinien w słuchawkach słyszę dźwięk w obu kanałach ale jest problem, bo w tym prawym kanale przy większym basie zniekształca a jak dam głośniej to jeszcze bardziej zniekształca.Napięcia na BCE na końcowych są w obydwóch kanałach takie same, żadnego zwarcia nie ma, nic się nie pali.Co może być przyczyną tego zniekształcania?Co proponujecie?Proszę was o pomoc.Pozdrawiam.