Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

rozbieranie starego apratu cyfrowego - skoki napięcia..

wiktor008 23 Kwi 2010 13:17 1811 6
  • #1 23 Kwi 2010 13:17
    wiktor008
    Użytkownik obserwowany

    Witam, nie wiem czy to odpowiedni dział, ale strasznie ich dużo więc jeśli w złym miejscu napisałem to z braku orientacji gdzie miałbym to napisać (a nie celowo), jeśli tak się stało to z GÓRY PRZEPRASZAM i wnoszę do admina o przesunięcie do odpowiedniego działo..

    Dobra.., jak biurokracje mam juz za sobą pozwolę sobie przejść do rzeczy..
    Ostanio robiąc filmik podczas jazdy autem niefortunnie apart upadł na droge i sie potłukł nieco..
    Aprat to stara cyfrówka Nikon Coolpix L3 (tak wiem już takich nie ma), ale służył dobrze do czasu. Potem pojawił się problem (przed upadkiem) z za szybkim, nadmiernym rozładowywaniem nowych baterii (kilka minut pracy i do kosza) nie wiem czy to było jakieś zwarcie czy co ale doprowadzało do frustracji.. Przestałem więc delikatniej obchodzić się z aparatem i mniej juz nań uważałem. Po upadku na droge w czasie jazdy i po pozbieraniu go okazało się że zoom się zaciął.. a soczewka w środku lata luźno.. (innych obrazeń poza otarciem obudowy brak). Chciałem to spróbować naprawić rozbierając aparat aż do obiektywu jednak długa to droga i jak sie okazało niebezpieczna.. Przy rozkręcaniu śrubek od płytki z układem scalonym doszło kikukrotnie do jakichś dziwnych wyładowań (w niespodziewanych momentach) mówiąc inaczej zdrowo mnie popieściło prądem o sporym natężeniu (pewnie z 4Amper) żeby nie skłamać.. bo myślałem że ręce mi pourywało a serce skoczyło do gardła. Pytanie brzmi: Skąd tam takie duże natężenie prądu - czy te paraty miały gdzieś wbudowane dodatkowe akumulatory z dużym natężeniem prądu przy niskim napiąciu..? czy może wrecz odwrotnie natężenie nie jest takie duże ale napięcie sięga tam kilkadziesiąt wolt..? - uczucie miałem podobne jak w kopnięciu przez pastuch elektryczny, ale dłuższe jak w przypadku paralizatora.. Nieprzyjemne to było..:(( Po tym fakcie (a kopnęlo mnie razy kilka) nie udało mi się wywołać podobnego efektu izolowanym śrubokrętem - ostatnie rażenie prądem było najmocniejsze i poprzedzone skokiem iskry na układzie scalonym w okolicach małej bateryjki zegarkowej (do podtrzymania pamięci?)
    Dodatkowym problemem na jaki natrafiłem jest to że śrubeczki wkręcane mechanicznie są zakręcone zbyt mocno - jedna niestety nie chciała się wykręcić a przy próbach wyrobiły się rowki pod śrubokręt i teraz nie ma jak jej wykręcić.. czy jest jakaś inna możliwość..? nie chciał być ułamać płytki ale może jakoś da się to obejść by wydrzeć ten układ scalony z obudowy by dostać się dalej do obiektywu..??
    Całość jak to w przypadku kompaktowych aparatów jest ciasno poupychana i pole manewru do wyciągani podzespołów jest bardzo nie wielkie..
    Jakie mogą być koszta naprawy u nieautoryzowanego speca- elektronika tego obiektywu..?
    Proszę o jakieś wskazówki.. Może ktoś miał podobny problem lub rozbierał podobny aparat..?
    jak rozbierać by nie kopało prądem i czy ten skok iskry nie był czasem "śmiercionośny" dla tego układu scalonego w aparacie..? czy jest tam jeszcze co ratować.
    Dodam na koniec że aparat po włożeniu baterii mimo zaciętego obiektywu - działał jeśłi chodzi o przeglądanie zdjeć z karty pamięci czy pamięci wewnętrznej aparatu.. nie można jednak było przejść do trybu zdjęć - komunikat na lcd - lens error - co wiadomo co znaczy..
    Soczewka jak przypominam była zapadnięta w obudowie zooma - pewnie coś się w środku ułamało - może prowadnice może jakiś mechanizm..
    Prosze raz jeszcze o odpowiedzi do tematu bo chcę coś z tym fantem zrobić w miare szybko.

    0 6
  • #2 23 Kwi 2010 13:39
    darek_wp
    Poziom 28  

    Jeśli chodzi o "popieszczenie" to 4 ampery to raczej nie były :-) ale faktycznie dość wysoki napięcie występuje w aparacie ze względu na lampę błyskową. Jest przetwornica ładująca kondensator zasilający palnik lampy błyskowej do prawie 400V. To mogłeś poczuć. Co do oddziaływania ładunku elektrycznego na resztę elektroniki - istnieje (co prawda niewielka ale jednak ) możliwość uszkodzenia układów z tego powodu. Odnośnie śrubki niewiele pomogę - w zależności od jej umiejscowienia i stanu każdy zapewne ma inne sposoby na walkę w celu odkręcenia.

    0
  • #3 23 Kwi 2010 17:57
    gajmix
    Poziom 32  

    Ja bym raczej nie liczył na to że elektronika aparatu wyszła bez szwanku po takim jej potraktowaniu. W Nikonach serii L po rozładowaniu kondensatora lampy na płytkę praktycznie zawsze są uszkodzenia.

    0
  • #4 23 Kwi 2010 21:53
    wiktor008
    Użytkownik obserwowany

    400 V..!!?? o mój Boshe...!! To już wiem czemu tak rąbnęło... Uhhh.. wrrrrr.. do tej chwili jeszcze pamiętam jak mnie z krzesła pod sufit wyrzuciło na równe nogi od razu i to mrowienie.. Ech... Co do płytki - to nie ma widocznych przepaleń.. ale pewnie nie musi być cokolwiek widać by było uszkodzone.. (jak domniemam). Zatem raczej układ elektroniki już do kosza..???
    pytanie mam jeszcze co do silnika napędu Zooma.. czy silniki stosowane w cyfrówkach do napędu suwnic kamery były/są bezszczotkowe..? No i wciąż czekam na jakieś sugestie jak to rozkręcać by znów nie zrobić zwarcia..? czego unikać, na co zwracać uwagę..? czego nie dotykać..? Uciążliwa śrubka która mi została do wykręcenia podtrzymuje układ scalony w obudowie - i właśnie przy jej kręceniu mi skoczyła iskra i poraziło mnie prądem (nawet przez obudowę plastikową aparatu i krótki śrubokręt przeszło na mnie napięcie..
    CZy ten aparat to duża strata..? :/ L3 miały matrycę 5,1 MPixela rozdzielczości zoom 4 razy optyczny i 3x cufrowy (ten drugi jakby go nie było), zdjęcia robił względne ale filmiki kręcone w formacie MOV (QTime) to totalna kicha jeśli chodzi o ilość zajmowanego miejsca w stosunku do pojemności klatek na sekundę etc.. Nie wiem jaka mogłaby być dziś jego wartość rynkowa (na allegro już takich nie ma). I co mogło być powodem tego szybkiego rozładowywania baterii..?

    0
  • #5 23 Kwi 2010 22:25
    deploytbb82
    Poziom 9  

    Ja zazwyczaj śruby które nie dają się wykręcić po prostu wiercę wiertarką, tylko nie sdsem:) zwyczajny aku wkrętak z wiertłem na niskich obrotach i małe wiertełko, rozwiercam środek do momentu że główka jest na tyle cienka że mogę ją bezpiecznie ułamać, nigdy do momentu żeby była całkiem spiłowana. no i oczywiście dokładne oczyszczenie pcb z opiłów.
    Co do wartości - nie miałem nigdy nicona ale firma jest dobra jak dla mnie lepsza tylko canon pod względem kompaktów, myślę że jak chcesz go naprawić dla siebie wartość nie ma znaczenia, jak do sprzedania prawdopodobnie się nie opłaci.

    0
  • #6 24 Kwi 2010 09:12
    fottograffia
    Poziom 9  

    Wartość rynkowa tego aparatu około 100-150zł według allegro.
    Co do naprawy obiektywu raczej nie dasz rady, ie jest to proste dla kogoś kto pierwszy raz rozbiera. Po twoim wyładowaniu na płyte jeżeli aparat bedzie dawał znaki zycia to może ci nie działać lampa błyskowa. Proponował bym złożyć i odpalić, jeżeli żyje to możesz się bawić w naprawę a jak nie to kupić na allegro za 35 zł taki obiektyw(używany). Co do napięcia to nie jest to 400v tylko 330v bądź 320v. W momencie w którym rozbierałeś mogłeś mieć napięcie zbliżone do tego z gniazdka gdyz kondensatory zwykle tracą na napięciu gdy aparat nie jest odpalany kilka dni. Śrubkę możesz spróbować odkręcić jak Ci napisał kolega wyżej. Było by chyba na tyle:P

    0
  • #7 28 Kwi 2010 13:57
    wiktor008
    Użytkownik obserwowany

    Dzięki za rady.. Rozwiercanie śruby nie dało za wiele.. i tak była zbyt oporna. musiałem nieco inaczej to rozbierać.. Dostałem się do obiektywu ale po jego rozebraniu stwierdziłem że nie mam pojęcia jak to miałbym złożyć.. Właściwie nie połapałem się nawet co mogło się zepsuć.. dodatkowo razem z taśmą przewodzącą jakiś mikrosilniczek wyrwałem i potem ułozenie tego w swoim pierwotnym miejscu plus poupychanie pozostałych elementów mechanizmu ustawiania ostrości - to ponad moje możliwości i wiedzę.. kupno takiego całego obiektywu raczej nie jest proste (przez trudność w znalezieniu części do tego aparatu); Poza tym mogło by być nie opłacalne kasowo - skoro cały aparat to koszt ok 150zł (sprawdziłem - faktycznie są dwa na allegro identyczne co mój w tej cenie). Nie ma to sensu.. Dzięki jednak za odpowiedzi i podpowiedzi..
    Pozdrawiam.

    ps. cześci z tego aparatu są na sprzedaż jakby kto chciał (poza obiektywem LCD i reszta jest ok);

    0