logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Zasilacz 1x mocna linia 12V vs Zasilacz 2/3/4... x linia 12V

NewVOYAGER 28 Kwi 2010 22:51 9494 13
  • #1 8014824
    NewVOYAGER
    Poziom 10  
    Witam! Ostatnio zainteresowałem się tematyką zasilaczy komputerowych bo sam stoję przed problemem zakupu nowego. Sporo poczytałem szukając optymalnego rozwiązania - dowiedziałem się jakiej "marki" zasilaczy należy omijać szerokim łukiem. Zauważyłem, że nowe konstrukcje są wyposażone w wiele linii 12V, która to linia jest obecnie najważniejsza. Wiem już niby wiele i potem wpadam na artykuł który niszczy cały mój światopogląd odnośnie zasilaczy ;) chodzi o ten artykuł Link. Z którego dowiedziałem się jak narodziła się idea podziału linii 12V... - jak twierdzi autor tekstu podział linii 12 podyktowany były jedynie względami bezpieczeństwa. A do tego spotkał się z krytyką inżynierów i producentów zasilaczy. W artykule podnosi się też że w rzeczywistości nawet mimo istnienia podziału na linii 12V istotny jest fakt maksymalnego możliwego obciążenia całej linii 12V... w innym artykule czytam że wymagające karty graficzne potrzebują 26A na linii 12V... A są jeszcze starsze dobre konstrukcje zasilaczy ~500W z jedną linią 12V i 34A na tej linii. I tu moje pytanie do WAS specjalistów! Podwojona, potrojona (itd.) linia 12V ma tak naprawdę ma sens czy może do mocnego komputera nie nastawionego na SLI za to z dobrą kartą graficzną wystarczy nieco starszy zasilacz z jedną mocną linią 12V np. przywołane 34A?

    PS.
    Ciekaw jestem Waszych odpowiedzi czy jednoliniowce ;) zostaną przez Was ostatecznie pochowane czy może znajdą się jeszcze obrońcy tych konstrukcji? Zapraszam do dyskusji!

    Pozdrawiam!
  • #2 8014979
    neophyte
    Poziom 31  
    Ogólnie to zgadzam się z tym artykułem i myślę, że nie tylko ja skoro obecnie stosuje się w niektórych topowych konstrukcjach pojedyncze linie +12V. Takie rozwiązanie cieszy głównie overclockerów - nie musisz się martwić, że podkręcona karta/procesor nie dostanie wystarczającej mocy.
  • #3 8016947
    xrenjix
    Poziom 22  
    Ja również się zgadzam z autorem tego artykułu. I ma no rację, bo takie są prawa fizyki.
  • #4 8024863
    Wojtek(KeFir)
    Poziom 42  
    Zdecydowanie 1 linia. Jest ona stosowana ze względów bezpieczeństwa jak i ekonomicznych. Trudniej jest zbudować pojedynczy układ filtrowania dla prądów rzędu 50A niż kilka mniejszych.
  • #5 8025292
    kret855

    Poziom 25  
    Co racja to racja prądu napewno nie zabraknie na kilku słabszych niż na jednej.
  • #6 11093339
    envoyez
    Poziom 12  
    Choć wpisy tego wątku są dla mnie troszkę niezrozumiałe, ale jednak temat tego wątku jest nadal aktualny. Chodzi mi o to, czy naprawdę jedna mocna linia jest lepsza w obecnych najnowszych konstrukcjach zasilaczy tj. np. XFX (tzw. EasyRail) dającym dla modelu 860W taką wartość 70A, czy np. lepsza dla overclockingu jest konstrukcja zasilaczy z wieloma liniami np. sześcioma, ale słabszymi. Każda po 20A, ale dająca np. dla jakiegoś zasilacza 1000W w sumie 92A?
    P.S. Piszę ten post, żeby uzyskać wiedzę na ten temat, ale i zakupić zasilacz. Tagan 1300W TG1300-U33, albo XFX 850W P1-850S-NLB9. Moja wiedza stwarza mi dylemat w tej kwestii.

    Z poważaniem
    Adrian C.
  • #7 11261366
    xrenjix
    Poziom 22  
    Mówiąc najprościej. Jak jakiś element potrzebuje więcej niż 20A a jest zasilany tylko jedną linią i nie ma możliwości zasilania dwoma to taka jedna linia 15A będzie za słaba. Nie ma to znaczenia czy ich w zasilaczu będzie 20 czy 50. Urządzenie pobiera prąd tylko z jednej a więc maksymalnie dostanie tylko 15A.

    Prościej się chyba nie da.

    I teraz wszystko zależy do czego to ma być, bo w jednym przypadku lepiej sprawdzi sie jedna linia z milionami A a w inny kilka po np 30A
  • #8 11264847
    leven
    Poziom 37  
    Ja to widzę tak: mamy płytę główną z procesorem + grafikę i każdy z tych podzespołów pobiera prąd impulsowo obciążając jedną linie wspólnie i zabierając sobie A nawzajem.

    Nie lepiej zasilić płytę z procesorem dwoma liniami 12 V (jedna linia ATX24 pin + druga linia - zasilanie procesora 8 pin) + dwie oddzielne linie po 20 A dla osobnych wejść PCI-E 12 Volt ?

    Każda z linii będzie podawać stabilniejsze napięcia dla osobnych stabilizatorów, niż jedna obciążona z różnych źródeł.

    Nie podaję w wątpliwość wypowiedzi autora artykułu, tylko wyrażam swoją opinię :P
  • #9 11264940
    iron64
    Poziom 41  
    Każdy ma w sumie racje, wiele zależy od zasilacza i sprzętu który zasila. Moja opinia jest taka, ilość linii szczególnie w zasilaczach low lub nawet middle end sprowadza się i tak do jednej, a podział wprowadzono imho z dwóch powodów:
    1. Kable. Grubość kabli ma znaczenie i nie sposób bez szwanku przesłać prądu 20A kablem 0,0nic jak ma to miejsce w low end.
    2. Istnieją pewne specyfikacje typu 80+, itd. które to niejako wymuszają kilka linii zasilacza na +12v

    Są też zasilacze jak mój Tagan choćby, które mają przełącznik umożliwiający pracę jako niezależne linie (w moim wypadku 4x20A lub jedną wspólną max 60A.
    Prawdę powiedziawszy nie zauważyłem ani różnic w napięciach, ani innych w tych trybach, a możecie mi wierzyć, zasilacz łatwo nie miał i bardzo się starałem te różnice wykryć. Może trochę za słaby sprzęt mam do niego nadal, choć wątpię w to.
  • #10 11325913
    murgrabia
    Poziom 18  
    Jeszcze trzeba zwrócić uwagę. Na często, stosowany pewien chwyt marketingowy przez producentów. Naprawiałem kilka zasilaczy z niby wieloma liniami 12V. Na obudowie pięknie rozpisane linie 12V1 / 12V2 itd. A po rozkręceniu zasilacza co się okazuje? Wszystkie linie i tak wychodzą z jednego punktu lutowniczego. Robienie ludzi w balona. Pozdrawiam..
  • #11 11327400
    wlw_wl
    Poziom 38  
    Weźcie także pod uwagę, że nie każdy komputer to "procesor + karta graficzna".
    W środowisku, gdzie mamy do czynienia z np. trzema czy czterema kartami graficznymi, sprawa ma się inaczej.
    Zaraz ktoś powie "no tak, ale kto ma 4 GPU!" - no to ja odpowiem "no tak, a na co temu co nie ma 2/3/4 GPU zasilacz 850 czy 1200 Watt?".
    Nawet jeśli zasilacz ma powiedzmy 2 czy 4 linie +12V, to i tak wychodzą one z jednego źródła - wspólnego transformatora. I teraz pytanie, czy dany zasilacz ma faktycznie osobne zabezpieczenia i regulację dla każdej z linii, czy tylko naklejkę na kablu.

    murgrabia - te "wirtualne" linie to są tylko oznaczenia, żebyś na jednym kablu np. AWG 20 nie podłączył zbyt wielu prądożernych podzespołów. Dlatego masz na jednej gałęzi procesor, na osobnej karty graficzne, i ma to sens, mimo iż wychodzą z jednego punktu w zasilaczu. Inaczej opór przewodu skutkowałby spadkiem napięcia (dlatego też high-endowe zasilacze mają tzw. Vsense wyciągnięte na koniec kabla do wtyczki) przy wysokich prądach.
  • #12 11346886
    Dra98
    Moderator - Komputery Serwis
    Podział na kilka linii 12V został wprowadzony sztucznie dyrektywami UE - bodaj EN 60950 - która określała możliwość pojedyńczej linii na 240VA.
    W najnowszej specyfikacji ATX zostało to zniesione [- chyba że się mylę może ktoś jeszcze się wypowie.]
  • #13 12076864
    malkolm2
    Poziom 9  
    Dra98 napisał:
    Podział na kilka linii 12V został wprowadzony sztucznie dyrektywami UE - bodaj EN 60950 - która określała możliwość pojedyńczej linii na 240VA.
    W najnowszej specyfikacji ATX zostało to zniesione [- chyba że się mylę może ktoś jeszcze się wypowie.]

    tak ostatnia specyfikacja 2,3 znosi ograniczenie , ale nadal nie wiem które rozwiązanie jest lepsze
  • #14 12078656
    Kasek21
    Poziom 43  
    Czym więcej A na 12V tym lepiej.

    Oczywiście patrzymy także na inne rzeczy jak okablowanie, sprawność, głośność pracy itp., itd.
REKLAMA