W monitorze okazało się, że jest uszkodzona świetlówka. Po wymianie podłączyłem wszystko jak było. Niestety matryca zapala się na biało, dioda od zasilania się nie zapala, brak reakcji na przyciski. Myślałem, że pomimo ostrożności coś stało się z elektroniką przy matrycy, jednak wina jest w płytce procesora od grafiki. Znajduje się tam układ GENESIS gm5766-LF, który strasznie się grzeje (parzy) pomimo odłączonej matrycy. Po sprawdzeniu multimetrem okazało się, że kilka pinów tego układu ma zwarte GND z +3.3V i raczej nie zwierają tego 2 elektrolity.
Do modułu graficznego idą kabelki: +3,3V; +5V , GND i kilka z napięciem 0 w stanie jałowym (matryca się nie zapala). Po dołączeniu tego modułu napięcia 3,3V i 5V są nadal, a na pozostałych przewodach pojawia się +3V; +1,14V; +1,9V; +3,1V, +2,6V i matryca świeci cały czas.
Spotkał się ktoś z podobnym problemem? Co mogło być przyczyną uszkodzenia tej płytki? No i czy jest na pewno uszkodzona?
Do modułu graficznego idą kabelki: +3,3V; +5V , GND i kilka z napięciem 0 w stanie jałowym (matryca się nie zapala). Po dołączeniu tego modułu napięcia 3,3V i 5V są nadal, a na pozostałych przewodach pojawia się +3V; +1,14V; +1,9V; +3,1V, +2,6V i matryca świeci cały czas.
Spotkał się ktoś z podobnym problemem? Co mogło być przyczyną uszkodzenia tej płytki? No i czy jest na pewno uszkodzona?
