1. Transformator 24V, ale nie toroidalny i nie "elektroniczny" lecz tradycyjny (mimo że droższy), najlepiej z uzwojeniami na dwóch oddzielnych kolumnach (jak "transformator bezpieczeństwa" - choć nie musi się tak nazywać bo wtedy często nazwa podnosi cenę). Moc transformatora min. 50% większa niż żarówek - aby się nie grzał mocno, zabezpieczenie nadprądowe miało w razie czego szansę zadziałać, a i producenci podają moc transformatorów "optymistycznie" (i to dotyczy niestety coraz częściej nie tylko wyżyłowanych w obniżaniu ceny "transformatorów 230/115V do sprzętu z USA").
2. Żarówki o mniejszej mocy lub odpowiednie LED lub świetlówki zasilane przetwornicami z odpowiedniego niskiego napięcia. Możliwe że wymagać to będzie przerobienia wnętrza opraw.
3. Jak chcesz pozostać na 12V to powyższe uwagi też obowiązują.
4. Możesz teoretycznie zastosować transformator na napięcie 36V lub 48V, ale nie będzie to już napięcie bezpieczne zgodne z przepisami (choć z odpowiednim transformatorem znacznie bezpieczniejsze niż 230V), a i żarówek (lub innych źródeł światła) na takie napięcie nie kupisz już w "sklepie za rogiem" ani na stacji benzynowej (co nie znaczy że nie można takich kupić). Na 48V spadki napięć będą już znacznie mniejsze niż na 12V, na upartego można też zasilać po dwie żarówki 24V szeregowo (ale szukanie zepsutej lub niekontaktującej oprawy będzie bardzie denerwujące i czasochłonne). Napięcie wyższego niż 48V już zdecydowanie nie polecam.
5. Żarówki zasilane obniżonym napięciem mają dużo dłuższą trwałość...
6. Za duży prąd i za duża moc przyczyniają się do szybszego uszkodzenia (a nawet pożaru) złączek, opraw, przewodów...
7. Nie zapomnij o odpowiednim zabezpieczeniu nadprądowym strony niskonapięciowej - "esy" będą działać na mniejszym napięciu, ale do długiego obwodu z żarówkami mogą wymagać charakterystyki innej niż B (najczęściej spotykane "w sklepie za rogiem"), może lepsze będą zabezpieczenia polimerowe (uwaga są na różne napięcia maksymalne np. 15V, 60V - sprawdzić przed zakupem).
8. Najlepiej było by podzielić całość na kilka mniejszych obwodów (i to głównie z powodu zabezpieczeń nadprądowych i serwisowalności a nie spadków napięcia) - ale zapewne napiszesz że nie będziesz nic zmieniał bo zakopane, zamurowane, zapłacone...