Od kilku dni monitor laptopa zachowuje się dość dziwnie. Trochę jakby ktoś przestawił "Jakość kolorów" na 8 bitów. Podczas startu zamiast czarnego ekran jest zielony. Pulpit jest poszatkowany różnokolorowymi pikselami. Brakuje miękkich przejść między kolorami.
Początkowo myślałem, że uszkodzeniu uległa karta graficzna, ale gdy zresetowałem system wszystko wróciło do normy. Niestety nie na długo. Po kilku minutach ponowie ekran rozleciał się "w drobny mak". Następnego dnia monitor wyświetlał obraz normalnie, ale wyłącznie przez kilka godzin. Nie mam pojęcia, od czego to zależy.
Sprawdziłem drugi dysk twardy, aby się upewnić, że to nie kwestia sterów. Na drugim dysku podobne anomalie.
Będę wdzięczny jeśli ktoś wskaże źródło tego problemu.
Początkowo myślałem, że uszkodzeniu uległa karta graficzna, ale gdy zresetowałem system wszystko wróciło do normy. Niestety nie na długo. Po kilku minutach ponowie ekran rozleciał się "w drobny mak". Następnego dnia monitor wyświetlał obraz normalnie, ale wyłącznie przez kilka godzin. Nie mam pojęcia, od czego to zależy.
Sprawdziłem drugi dysk twardy, aby się upewnić, że to nie kwestia sterów. Na drugim dysku podobne anomalie.
Będę wdzięczny jeśli ktoś wskaże źródło tego problemu.