Jak w temacie. Ostatnio gadałem z kumplem i powiedział że ma fiata pandę którą chcę na złom czy szrot wywieżć. No to się spytałem ile za nią chce a on że 100zł za silnik z calutkim osprzętem a 400zł za całość. Mi ten silnik za bardzo nie potrzebny, co prawda myślałem nad budową Buggy'ego ale to sporo roboty a ja nie mam czasu. Więc jak sądzicie, opłaca się kupić ten silniczek by póżniej go komuś sprzedać? Ile może być on wart? Niestety nie wiem z którego roku jest panda, jest to ta starsza generacja. Spytam się go jeszcze. Pewnie większość osób puka się teraz w czoła myśląc że jak na złom chce go wywieżć to pewnie zepsuty, ale właśnie nie. Jedynie rdza go bardzo żre a z powodu tego że panda mu niepotrzebna chcę chociaż trochę na niej zarobić. Bardzo proszę o opinie w tej sprawie.