Trochę dużo tych pytań, a na dodatek link nie działa.
I sądząc po twoich wypowiedziach układ ten jest stanowcza za trudny, jak na twój aktualny stan wiedzy. Ale dobra
michalew napisał:
1) co się stanie jak naciśniemy przycisk(na stałe czy tylko na chwilę?), przypuszczam że C1 się szybko rozładuje, a T3 odetnie, ale w jakim obwodzie? może powinna być gdzieś w obwodzie włącznika masa?
Każdorazowe naciśnięcie przycisku rozładuje C1.
Główny prąd rozładowania C1, popłynie w obwodzie:
Dodatnia okładka C1, przycisk S, R12, ujemna okładka C1.
Naciśniecie przycisku S rozładowuje kondensator C1, tranzystor T3 zostanie otwarty, T4 zatkany. Czyli T5 i T6 na pewną będą otwarte.
Kondensator C2 będzie pusty(rozładowany) i T7 zatkany.
Po puszczeniu włącznika napięcie na bazie T3 wynosi 12V (rozładowany C1 stanowi zwarcie dla prądu). Przez C1 zaczyna płynąc prąd w obwodzie:
Plus zasilana, C1, złącze kolektor-emiter T1, masa. (pomijamy znikomy prąd bazy T3). Skoro kondensator C1 się ładuje, musi na nim rosnąc napięcie. Skoro napięcie na C1 rośnie musi maleć na kolektorze T1, a tym samym malej na bazie T3, które przytyka T3 a bardziej otwiera T4 bo to tranzystor PNP.
michalew napisał:
2) C1 się ładuje, napięcie wzrasta liniowo, jak przez C1 może płynąć stały prąd, skoro to jest kondensator, ktory nie przepuszcza stałego prądu??
Jak to nie płynie?
Przez kondensator nie płynie prąd stały, ale dotyczy to stanu ustalonego czyli gdy kondensator jest już naładowany.
Gdy podłączymy rozładowany kondensator przez rezystor do źródła napięcia stałego, kondensator zacznie się lądować. W pierwszej chwili całe napięcie zasilania "odłoży” się na rezystorze (pusty kondensator stanowi zwarcie) i będzie płyną prąd który ładuje kondensator (I=Uzas/R).
W miarę upływu czasu ( w miarę jak kondensator się ładuje) napięcie na kondensatorze rośnie a na rezystorze maleje (Uzas=UR+Uc) i gdy napięcie na kondensatorze osiągnie wartość równą napięcia zasilania, prąd w obwodzie przestanie płynąć. Jak widać dopiero naładowany kondensator stanowi przerwę w obwodzie (rozwarcie)
Albo inaczej:
Podłączamy kondensator do baterii, i obserwujemy co sie dzieje.
"Elektrony znajdujące sie na ujemnym biegunie baterii pospieszą do okładziny, która jest z nim połączona i w ten sposób naładują ją ujemnie.
Ujemny ładunek spowoduje odpychanie elektronów znajdujących sie na drugiej okładzinie. Opuszczają one chętnie swoje miejsce tym bardzie, że dodatni biegun baterii będzie je przyciągał. Płynie prawdziwy prąd, jak by bieguny baterii były połączone przewodnikiem, podczas gdy w rzeczywistości izoluje je kondensator. Prąd ładowania zanika, gdy kondensator zostanie dobrze naładowany. Prąd ładowania jest duży na początku. Jednakże, im ładunek na kondensatorze staje sie większy, tym bardziej utrudniony staje sie ruch elektronów, ponieważ elektrony, które już znajdują sie na okładzinie ujemnej odpychają te, które chcą sie tam jeszcze dostać. A te elektrony, które opuszczają okładzinę dodatnią są coraz mniej liczne.
Jeśli po ostatecznym naładowaniu kondensatora odłączymy baterią.
Ładunek zostanie na okładzinach. Ale możemy kondensator rozładować , dołączająca jego okładziny do rezystora, lub odcinka przewodu.
Elektrony znajdujące sie w nadmiarze na jednej z okładzin będą przepływać (przez rezystor) do drugiej okładziny, za do momentu ustalenia równowagi."
http://www.edw.com.pl/pdf/k01/12_08.pdf
http://www.edw.com.pl/pdf/k01/13_10.pdf
michalew napisał:
3) ujemna okłada C1 jest spolaryzowana ujemnie, czyli baza T3 też powinna być spolaryzowana ujemnie, i T3 wg mnie powinien być zatkany.
Tego w ogolę nie rozumiem?
Jak spolaryzowana?
michalew napisał:
4)skąd wiadomo, ile prądu wpłynie do bazy T3, a ile popłynie przez CE T1.
prąd przecież wcale nie musi wpływać do T3.
Wiemy to ze schematu

.
Np. T3 pracuje to w roli wtórnika napięć o małym prądzie bo R4 wynosi aż 100K. Co da prąd kolektora nie większy niż 12V/100K=120uA i prąd bazy 1.2uA
Tak samo widzimy ze T1 stale będzie otwarty dzięki R3.
Napięcia na bazie T1 będzie równe napięciu na diodzie D1 i równe ok 1.6V
Na emiterze T1 napięcie będzie zawsze o te 0.6V mniejsze. Czyli na R1 mamy stały spadek napięcia równy ok 1V. Co da prąd kolektora T1 równy ok 45uA. Dopóki napięcie na emiterze T1 wynosi te 1V to prąd kolektora równy jest 1V/R1, a prąd bazy będzie beta razy mniejszy .
Jak widać w tym układzie o prądzie kolektora decyduje R1 i napięcie na emiterze. Przy niezmiennym napięciu na bazie prąd ten nie może się zmienić, prawo Ohma musi być spełnione. Podobnie jest z T2, prąd kolektora T2 wyniesie ok 10mA itp.
michalew napisał:
5) jak dokładnie działa układ T3,T4,R4
T3 to wtórnik napięć. Chodzi oto ze na emiterze T3 napięcie będzie takie samo jak na bazie ale pomniejszone o spadek napięcia na złączu baza-emiter T3. Ue=Ub-Ube.
W miarę jak C1 sie ładuje napięcia na bazie T3 będzie maleć, tym samym na emiterze też napięcie będzie maleć. Co powoduje otwarcie T4.
Albo inaczej. Malejące napięcia na bazie T3 pomału zatyka T3 a bardziej otwiera T4 (malejące napięcie na emiterze T3, otwiera T4 bo to tranzystor PNP i jego baza staje sie bardziej "ujemna" w porównaniu z emiterem)
michalew napisał:
6) czy o prądzie płynącym przez D2 czerowną i zieloną decyduje źrodło prądowe czy układ T3,T4 i T5, prąd powinien być niezależny od źrodła, bo są tam przecież tranzystory, czy może te prądy się jakoś dodają, czy ki diabeł.
O prądzie płynącym prze te diody decyduje źródło prądowe.
Suma prądów płynąca przez T4, T5 zawsze będzie równa 10mA.
W miarę ładowania C1 zatyka się T3 a bardziej otwiera T4 co podnosi napięcia na kolektorze T2 a tym samym zatyka T5 i T6.
michalew napisał:
7) jak R10 zapewnia niewielką histerezę?
Mamy tu dodatnie sprzężenie zwrotne.
Otwarcie T6 podnosi napięcie na kolektorze a tym samym zwiększa prąd płynący przez R10, co jeszcze bardziej otwiera T5.
Podobnie drygą stroną. Zatykanie T6 obniża napięcie na kolektorze, zmniejsza się prąd płynący przez R10 a tym samy bardziej przytyka T5
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic801361.html#4115617
michalew napisał:
8) jeśli T6 się wyłączy, pojawi się duże napięcie na jego kolektorze. jak to wpłynie na C2, stan T7 i zadziałanie głośniczka
Zatkanie T6 powoduje ze napięcie na jego kolektorze spadnie.
Tym samym pusty do tej poty kondensator zostanie podłaczony przez rezystor R9 do masy. I oczywiście kondensator zacznie sie ładować.
Ponieważ w pierwszej chwili C2 stanowi zwarcie dla prądu, otworzy to T7.
I popłynie prąd od plusa przez buzer, złącze emiter-baza T7, kondensator C2, R9, cześć prądu będzie też płynąc przez R11. Naładowanie C2, zamyka drogę dla prądu stałego i T7 zostanie z powrotem zatkany.