Witam
Mam pytanie dotyczące silnika ECOTEC 2.0 DTI. W lecie bez problemu ciecz chłodząca osiągała temperaturę 90 - 95 st. C, teraz gdy na zewnątrz jest zimno o takiej temperaturze można zapomnieć. Wczoraj wieczorem (na zewnątrz było tylko 6 st C) wracając do domu przejechałem 30 km drogi i temperatura cieczy chłodzącej wg wskaźnika wynosiła około 70 st. C, a z tego co obserwowałem podczas dłuższych jazd to prawdopodobnie na dalszej drodze nie przekroczyłaby 80 st. C.
Czy takie zachowanie silnika jest w tych typach normalne?
A może jednak nie powinno być tak i trzeba zająć się termostatem ?
Pytam bo nie chcę kupować pochopnie termostatu i go montować jeśli taki urok tych silników i wymiana tej części nic nie przyniesie, ponieważ sam termostat w sklepie kosztuje 240 zł.
Mam pytanie dotyczące silnika ECOTEC 2.0 DTI. W lecie bez problemu ciecz chłodząca osiągała temperaturę 90 - 95 st. C, teraz gdy na zewnątrz jest zimno o takiej temperaturze można zapomnieć. Wczoraj wieczorem (na zewnątrz było tylko 6 st C) wracając do domu przejechałem 30 km drogi i temperatura cieczy chłodzącej wg wskaźnika wynosiła około 70 st. C, a z tego co obserwowałem podczas dłuższych jazd to prawdopodobnie na dalszej drodze nie przekroczyłaby 80 st. C.
Czy takie zachowanie silnika jest w tych typach normalne?
A może jednak nie powinno być tak i trzeba zająć się termostatem ?
Pytam bo nie chcę kupować pochopnie termostatu i go montować jeśli taki urok tych silników i wymiana tej części nic nie przyniesie, ponieważ sam termostat w sklepie kosztuje 240 zł.