Cześć. Czytamy z kumplem przy piweczku wasze posty i dziwi nas że nikt nie nawiąże do wspomnianego czujnika. Przecież jeżeli serwisant namierzył przyczynę to należałoby drążyć nadal sprawę czujnika. Spróbuj wymontować gratki z maszyny, wyjąć bębenek, lekko przesłonić czujnik i sprawdzić czy ruszy dozowanie toneru do wywoływaczki.
A swoją drogą. Nie napisałeś kolego z IT czemu niedobry serwisant więcej się u ciebie nie chce pojawić.

Nie wszytko jest tak proste jak wszystkim się zawsze wydaje.

Proponowałbym trochę pokory bo nie wiadomo w jakiej atmosferze działał ten brzydki, okropny serwisant. Na pierwszej wizycie już same psy byś wieszał mimo że określił ci prawdopodobną przyczynę. Po co go wzywałeś jak sam naprawić możesz? Nigdy nie mów nigdy jak powiada kumpel i święta prawda. Cześć