Witam,
Problem polega na tym iz chciałem powiększyć sobie partycje systemowa progr Easeus Home edition, partycja zmieniła swoj rozmiar, ale zniknęły mi moje pozostałe partycje, które po podpięciu pod kompa z win XP są widoczne. Naprawiłem MBR (niby tego wymagał Partition Magic) podzieliłem znowu na partycje i wgrałem poprzedni system, po uruchomieniu przez jakieś 30sek system (win7 x64) widział jedna z nich normalnie a druga ze znakiem "?", po czym obie zniknęły. Stwierdziłem ze podzielę partycje podstawowa z poziomu Win7, co skutkuje blue screenem (easeus partition manager), w win7 z poziomu zarządzania dyskami partycje są widoczne lecz przy przypisaniu im nowej litery dysku lub chęci sformatowania ich wyskakuje błąd: http://images48.fotosik.pl/182/08b4f9f5991ed26b.jpg
to samo tyczy się formatowania.
Jak na moje to wina leży po stronie win7, tylko co zrobić aby ten "zaakceptował" nowy stan rzeczy?
p.s. Wgralem czysty obraz systemu i dziala... normalnie, wiec to wina ustawien obecnego systemu, tylko czego to moze byc dokladnie wina?
Problem polega na tym iz chciałem powiększyć sobie partycje systemowa progr Easeus Home edition, partycja zmieniła swoj rozmiar, ale zniknęły mi moje pozostałe partycje, które po podpięciu pod kompa z win XP są widoczne. Naprawiłem MBR (niby tego wymagał Partition Magic) podzieliłem znowu na partycje i wgrałem poprzedni system, po uruchomieniu przez jakieś 30sek system (win7 x64) widział jedna z nich normalnie a druga ze znakiem "?", po czym obie zniknęły. Stwierdziłem ze podzielę partycje podstawowa z poziomu Win7, co skutkuje blue screenem (easeus partition manager), w win7 z poziomu zarządzania dyskami partycje są widoczne lecz przy przypisaniu im nowej litery dysku lub chęci sformatowania ich wyskakuje błąd: http://images48.fotosik.pl/182/08b4f9f5991ed26b.jpg
to samo tyczy się formatowania.
Jak na moje to wina leży po stronie win7, tylko co zrobić aby ten "zaakceptował" nowy stan rzeczy?
p.s. Wgralem czysty obraz systemu i dziala... normalnie, wiec to wina ustawien obecnego systemu, tylko czego to moze byc dokladnie wina?