Witam
Krótko i na temat. Mianowicie mam dysk western digital wd1200 WD Caviar (wersje czarną) podpięty na master ATA ,drugi dysk chciałem podpiąć pod szufladę na slave na tej samej taśmie. Kiedy wcisnąłem TurnOna ,poczułem tylko swąd spalenizny ,albowiem spaliła sie płyta ,strach pomyśleć co jeszcze. Lecz co najważniejsze Dysk WD120GB jest nie przytomny ,drugi zaś działa normalnie // ?
Podłączałem dysk do trzech innych komputerów ,i w każdym przypadku jest identycznie ,nie zależnie na jakiej zworce jest dysk - komputer staje ba BIOS'ie a płytka dysku grzeje się w przeciągu 10sek tak silnie że ciężko ją dotknąć. Opinia kilku osób mówi to samo "wina płytki ,zabezpieczenia ,dane są nienaruszone " ale wolałbym wiedzieć ,czy aby na pewno dane są ,i czy wymiana tego układu przywróci dysk do "zdrowia" ??
ZDJĘCIA:




Krótko i na temat. Mianowicie mam dysk western digital wd1200 WD Caviar (wersje czarną) podpięty na master ATA ,drugi dysk chciałem podpiąć pod szufladę na slave na tej samej taśmie. Kiedy wcisnąłem TurnOna ,poczułem tylko swąd spalenizny ,albowiem spaliła sie płyta ,strach pomyśleć co jeszcze. Lecz co najważniejsze Dysk WD120GB jest nie przytomny ,drugi zaś działa normalnie // ?
Podłączałem dysk do trzech innych komputerów ,i w każdym przypadku jest identycznie ,nie zależnie na jakiej zworce jest dysk - komputer staje ba BIOS'ie a płytka dysku grzeje się w przeciągu 10sek tak silnie że ciężko ją dotknąć. Opinia kilku osób mówi to samo "wina płytki ,zabezpieczenia ,dane są nienaruszone " ale wolałbym wiedzieć ,czy aby na pewno dane są ,i czy wymiana tego układu przywróci dysk do "zdrowia" ??
ZDJĘCIA:



