Hmm, prawie prawi prawiący nade mną. Podstawy elektroniki są koniecznością. O ile chcesz być dobrym w tym co robisz ...
Co do wiedzy pobranej z elektrody to sorry, ale prawdziwą wiedzą jest własne doświadczenie i solucje, rozwiązanie problemów uzyskane przez godziny siedzenia nad problemem.
Korzystanie z gotowców, owszem, pozwoli Ci na usunięcie usterki, wykonanie tego, czego doraźnie potrzebujesz, ale co z tego, skoro nie będziesz wiedział dlaczego tak się stało i czy sposób rozwiązania problemu będzie trwały.
A co za tym idzie, dołączysz do jakże potężnego grona zarejestrowanych tutaj idiotów chwalących się, że coś potrafią, a wykładających się na najprostszych rzeczach.
Właśnie tych podstawach, do których trzeba samemu dojść. Nie ma tutaj jednej złotej rady, szkolenia, szkoły itp itd. (chociaż swego czasu w czasach prosperity gsm serwisów parę osób chciało na tym zbić kokosy).
Po prostu musisz sam się uczyć.
I zacząć od podstaw.
I aby przytrzymać się tematu :
1. skończyłem technikum elektroniczne o specjalności teletransmisja
2. pracowałem w optimusie w latach 90-tych, poznałem p-c od podszewki
3. serwisowałem urządzenia fiskalne, pc-ty, drukarki itp
4. przez przypadek wylądowałem w gsm, gdzie mimo dobrego chyba przygotowania do tej pracy, do wszystkiego musiałem dochodzić sam (z czego po latach bardzo się cieszę).
5. Jak czytam swoje posty stare, i archiwum gg, gdzie szukałem pomocy, to teraz czasami opluję monitor, takie głupoty wypisywałem ...
No i na sam koniec, dystans do siebie, to najważniejsze, nie wszystko i nie od razu będziesz wiedział, nasz fach jest takim fachem, w którym codziennie są nowe informacje, nowych rzeczy trzeba się nauczyć, stare zrewidować, po prostu dlatego, że wszystko błyskawicznie się zmienia.
Na osłodę Ci dodam, że ta praca daje mnóstwo satysfakcji i zadowolenia, o czym na pewno się przekonasz, jeśli pójdziesz w tym kierunku.