Witam, na wstępie nadmienię, iż szukałem przyczyn mojego problemu w internecie, ale spotkałem się z różnymi opiniami, tak więc postanowiłem napisać na moim ulubionym forum. Otóż:
Kupiłem świetlówkę o mocy 85W (odpowiednik 400W). Jest to świetlówka na standardowy gwint E27. Dziś zamontowałem ją w pokoju, który długo stał "rozebrany" i po dwóch godzinach palenia się tej świetlówki i jej wyłączeniu zauważyłem jej nieregularne przebłyski o zróżnicowanej intensywności.
Dlaczego ta świetlówka mruga jeśli teoretycznie jest odłączona od prądu?
Szukając odpowiedzi na to pytanie natrafiłem też na wątki dotyczące nieprawidłowo wykonanej instalacji elektrycznej lub złego podłączenia, poniżej zatem przedstawiam jak to u mnie wygląda:
Polska. Blok mieszkalny oddany do użytku w 1993r.
Standardowy przełącznik pojedynczy (bez podświetlenia, bez ściemniacza)
Puszka zawiera trzy kable: czerwony żółty niebieski
Z sufitu wychodzą trzy kable: żółty niebieski niebieski
Świetlówka wkręcona jest w gniazdo E27 z własnymi kablami (niebieski i brązowy), które muszę połączyć z którymiś z sufitu za pośrednictwem kostki.
W tej chwili mam podłączone z puszki do włącznika czerwony i żółty, a z sufitu niebieski i żółty podłączone do niebieskiego i brązowego od gniazda świetlówki (niebieski z niebieskim, żółty z brązowym)
Mam nadzieję, że podałem wyczerpujące dane w czytelny sposób. Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc to będę wdzięczny, tymczasem dziś na noc odkręcam świetlówkę bo mnie to schizuje
Kupiłem świetlówkę o mocy 85W (odpowiednik 400W). Jest to świetlówka na standardowy gwint E27. Dziś zamontowałem ją w pokoju, który długo stał "rozebrany" i po dwóch godzinach palenia się tej świetlówki i jej wyłączeniu zauważyłem jej nieregularne przebłyski o zróżnicowanej intensywności.
Dlaczego ta świetlówka mruga jeśli teoretycznie jest odłączona od prądu?
Szukając odpowiedzi na to pytanie natrafiłem też na wątki dotyczące nieprawidłowo wykonanej instalacji elektrycznej lub złego podłączenia, poniżej zatem przedstawiam jak to u mnie wygląda:
Polska. Blok mieszkalny oddany do użytku w 1993r.
Standardowy przełącznik pojedynczy (bez podświetlenia, bez ściemniacza)
Puszka zawiera trzy kable: czerwony żółty niebieski
Z sufitu wychodzą trzy kable: żółty niebieski niebieski
Świetlówka wkręcona jest w gniazdo E27 z własnymi kablami (niebieski i brązowy), które muszę połączyć z którymiś z sufitu za pośrednictwem kostki.
W tej chwili mam podłączone z puszki do włącznika czerwony i żółty, a z sufitu niebieski i żółty podłączone do niebieskiego i brązowego od gniazda świetlówki (niebieski z niebieskim, żółty z brązowym)
Mam nadzieję, że podałem wyczerpujące dane w czytelny sposób. Jeśli ktoś z Was mógłby mi pomóc to będę wdzięczny, tymczasem dziś na noc odkręcam świetlówkę bo mnie to schizuje