Witam.
Dławik ma za zadanie ograniczyć prąd płynący przez świetlówkę podczas jej świecenia, oraz podbić napięcie podawane na świetlówkę (samoindukcja) w momencie rozwierania się styku startera w celu jej zapłonu.
1. Przy połączeniu równoległym nie zaświecą się obie świetlówki (tylko jedna), ponieważ po zapłonie świetlówki, zacznie ona przewodzić już prąd, i nie będzie możliwe podbicie napięcia do odpowiednio dużej wartości na drugiej świetlówce, aby nastąpił jej zapłon. Świetlówka do zapłonu potrzebuje dużo wyższego napięcia, niż w trakcie świecenia, więc nie możliwy będzie zapłon drugiej świetlówki, gdy jedna już świeci. Również starter drugiej świetlówki nie rozpocznie jej rozruchu gdy jedna już świeci, ponieważ na jego zaciskach będzie za niskie napięcie z powodu obciążenia obwodu przez świecącą już świetlówkę.
Hipotetycznie zakładając że obie świetlówki uległy zapłonowi w tej samej chwili, to i tak jedna z nich zgaśnie, ponieważ świetlówki mają różne napięcie świecenia, a przy połączeniu równoległym będzie płyną prąd tylko przez świetlówkę o niższym napięciu świecenia. To tak jak byś chciał podłączyć równolegle dwie diody LED o różnych napięciu świecenia (np: czerwoną i niebieską) w szereg z jednym wspólnym rezystorem, to będzie świeciła tylko ta o niższym napięciu. Świetlówki będą miały zawsze różne napięcie świecenia (jest ono zależne od modelu, stanu zużycia, partii produkcyjnej itp). Nawet dwie świetlówki z tej samej serii mogą mieć nieco inne napięcia świecenia.
2. Nawet hipotetycznie zakładając, że obie świetlówki będą miły identyczne napięcie świecenia, i będą świeciły jednocześnie przy tym napięciu, to prąd ograniczony przez dławik podzieli się na dwie świetlówki, a co za tym idzie, również moc.
Pozdrawiam.