Witalski .Mam problem z piecem. Podczas sezonu grzewczego piec się załącza i grzeje,ale do momentu jak nie nabije 2,5 do 2,8 bara.
Wtedy zaczyna się jazda.Sterownik zdalny dalej próbuje go włączyć ,ale wyskakuje E9 i za wysokie ciśnienie , zrobi sobie 5 - 10 minut ,ostygnie ,spadnie ciśnienie w piecu i na nowo się włącza i tak wokoło , dopóki sterownik się nie wyłączy ,a w mieszkaniu nie będzie temperatury ustawionej na sterowniku.
Znalazłem na to sposób ,spuszczam troszkę wody z kaloryfera,ale jak spuszczać w nocy ,podczas snu ,hahaha.
Co może być winne temu dziwnemu zachowaniu ??? Zawór bezpieczeństwa jest 3bary ,to chyba nie,bo piec przy 2,5-2,8 się wyłącza i czeka na spadek ciśnienia , pomóżcie ,bo wstawanie w nocy i spuszczanie ciśnienia jest trochę ,wręcz bardzo uciążliwe.
Wtedy zaczyna się jazda.Sterownik zdalny dalej próbuje go włączyć ,ale wyskakuje E9 i za wysokie ciśnienie , zrobi sobie 5 - 10 minut ,ostygnie ,spadnie ciśnienie w piecu i na nowo się włącza i tak wokoło , dopóki sterownik się nie wyłączy ,a w mieszkaniu nie będzie temperatury ustawionej na sterowniku.
Znalazłem na to sposób ,spuszczam troszkę wody z kaloryfera,ale jak spuszczać w nocy ,podczas snu ,hahaha.
Co może być winne temu dziwnemu zachowaniu ??? Zawór bezpieczeństwa jest 3bary ,to chyba nie,bo piec przy 2,5-2,8 się wyłącza i czeka na spadek ciśnienia , pomóżcie ,bo wstawanie w nocy i spuszczanie ciśnienia jest trochę ,wręcz bardzo uciążliwe.