Cześć.
Chciałem zapytać, czy miał ktoś podobny problem z tym dostawcą TV i internetu.
Przeszło 2 lata temu podpisałem umowę na pakiet srebrny i 1M internet w cenie 74,90zł. Umowa nie zakończyła się, ponieważ Vectra sama ją przedłuża i dobrze, bo i tak nie chciałem rezygnować.
W październiku zeszłego roku podpisałem aneks do umowy na pakiet platynowy (z dekoderem HD itp) i internet 8M.
Trochę zdziwił mnie miesiąc później telefon pana z (pod) firmy która dostarcza internet dla Vectry z pytaniem, czy nie chcę zwiększyć internetu do 8M za dopłatą 8zł.
Odparłem, że mam już 8M i to jakaś pomyłka.
Pod koniec stycznia dostałem znów telefon z propozycją zwiększenia prędkości internetu. Wtedy sprawdziłem dopiero i okazało się, że dalej mam 1M wg starej umowy.
W między czasie wypełniłem formularz on line z zapytaniem czemu nie mam 8M i w efekcie tego na drugi dzień internet został mi całkowicie odłączony
Numery telefonów do Biura obsługi są nie aktualne, więc wybrałem się osobiście.
Pani stwierdziła, że odłączyli mi internet (TV nie) ze względu na brak jakiejś wpłaty w 2009 roku i jeśli ją ureguluję, to ona mi włączy.
Zapytałem jakiej wpłaty?
Ona "za listopad" to ja jej rachunek przed nos! Następnie "ale nie, to chyba za wrzesień", to ja jej drugi rachunek!
Niestety Pani nie potrafiła odpowiedzieć mi na pytanie za jaki miesiąc niby nie zapłaciłem, a na każde następne pytanie odpowiadała tylko słodkim "No wie Pan, ja nie wiem"
Muszę wpłacić i już.
Kiedy zapytałem dla czego od października mam 1M, a płacę za 8M dowiedziałem się, że to moja wina, bo powinienem dopilnować Pana, który montował mi dekoder, żeby włączył mi 8M
CYRK !!!
Napisałem mail do UOKiK z oddziałem w moim mieście, ale po odpowiedzi wnioskuję, że cała zabawa nie warta jest tych 74,90zł więc opłaciłem ten "trzynasty" w roku rachunek z 2009r
Tylko dla czego nie zostałem przez 2 lata o tym poinformowany?
Nie chciałem już o to pytać, bo pewnie usłyszał bym "No wie Pan, ja nie wiem"
Teraz mogę z uśmiechem na ustach radośnie surfować po internecie i czekać, bo może za dwa lata znów odetną mi neta i będę musiał zapłacić kolejny wymyślony rachunek.
Chciałem zapytać, czy miał ktoś podobny problem z tym dostawcą TV i internetu.
Przeszło 2 lata temu podpisałem umowę na pakiet srebrny i 1M internet w cenie 74,90zł. Umowa nie zakończyła się, ponieważ Vectra sama ją przedłuża i dobrze, bo i tak nie chciałem rezygnować.
W październiku zeszłego roku podpisałem aneks do umowy na pakiet platynowy (z dekoderem HD itp) i internet 8M.
Trochę zdziwił mnie miesiąc później telefon pana z (pod) firmy która dostarcza internet dla Vectry z pytaniem, czy nie chcę zwiększyć internetu do 8M za dopłatą 8zł.
Odparłem, że mam już 8M i to jakaś pomyłka.
Pod koniec stycznia dostałem znów telefon z propozycją zwiększenia prędkości internetu. Wtedy sprawdziłem dopiero i okazało się, że dalej mam 1M wg starej umowy.
W między czasie wypełniłem formularz on line z zapytaniem czemu nie mam 8M i w efekcie tego na drugi dzień internet został mi całkowicie odłączony
Numery telefonów do Biura obsługi są nie aktualne, więc wybrałem się osobiście.
Pani stwierdziła, że odłączyli mi internet (TV nie) ze względu na brak jakiejś wpłaty w 2009 roku i jeśli ją ureguluję, to ona mi włączy.
Zapytałem jakiej wpłaty?
Ona "za listopad" to ja jej rachunek przed nos! Następnie "ale nie, to chyba za wrzesień", to ja jej drugi rachunek!
Niestety Pani nie potrafiła odpowiedzieć mi na pytanie za jaki miesiąc niby nie zapłaciłem, a na każde następne pytanie odpowiadała tylko słodkim "No wie Pan, ja nie wiem"
Muszę wpłacić i już.
Kiedy zapytałem dla czego od października mam 1M, a płacę za 8M dowiedziałem się, że to moja wina, bo powinienem dopilnować Pana, który montował mi dekoder, żeby włączył mi 8M
CYRK !!!
Napisałem mail do UOKiK z oddziałem w moim mieście, ale po odpowiedzi wnioskuję, że cała zabawa nie warta jest tych 74,90zł więc opłaciłem ten "trzynasty" w roku rachunek z 2009r
Tylko dla czego nie zostałem przez 2 lata o tym poinformowany?
Nie chciałem już o to pytać, bo pewnie usłyszał bym "No wie Pan, ja nie wiem"
Teraz mogę z uśmiechem na ustach radośnie surfować po internecie i czekać, bo może za dwa lata znów odetną mi neta i będę musiał zapłacić kolejny wymyślony rachunek.