Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Klejenie troszeczkę przerdzewiałgo zbiornika na bęben pralki

26 Paź 2004 12:26 6547 12
  • Poziom 12  
    Mam przeżarty przez rdzę bęben pralko-suszarki Priveleg i trochę przecieka.
    Czy można takie drobne dziurki zakleić i czym ?
    O wymianie nie ma mowy bo wtedy grozi mi bankructwo.
    Chodzi mi o sklejenie np na razie aby wytrzymało to do wiosny
    cezp(malpa)o2.pl
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 19  
    Witam.
    Jezeli są to małe ubytki to spróbuj Distalem.Jest to dwuskładnikowa żywica.Możesz Poxiliną a w ostateczności silikonem.Moja pralka wytrzymała na silikonie 2 lata.Powodzenia Waldec
  • Poziom 37  
    Zdaj sobie sprawę, że czyszcząc z rdzy pod klej (a to musisz zrobić) moga Ci wyskoczyć kolejne dziury. Poza tym, jak juz rdza przeżera to czeka Cię okresowe klejenie kolejnych dziur. Raczej zbieraj pieniążki.
    Jakim klejem? Wszystkie dwuskładnikowe do metalu bedą dobre. Silikon pewnie też. Ja regenerowałem Poxiliną, ale kilka miesięcy i wypadły nowe dziury.
  • Poziom 12  
    Sorki za to pytanie bo widzę, że było ono już zadawane.
    Zadaję je z ciekawości jakie macie pomysły.
    Zrobiłam tak jak piszecie koledzy.
    Tzn
    1) Najpierw odczyściłem rdzę papierem ściernym 320 a póżniej 150 (20minut)
    2) następnie odtłuściłęm całą startą powierzchnię acetonem (zmywacz do paznokci) (10 minut)
    3) Pokryłem środkiem BrunoX środek wiążący rdzę, używany przez dobre warsztaty samochodowe (30minut).
    4) Pomalowałem farbą antykorozyjną 30minut
    5) Zakleiłem Poxipolem 30minut
    6) Zakleiłem to wszystko distalem (1 doba)
    7) Na koniec dałem silikon czerwony, używany do uszczelniania i klejenia silnikówsamochodowych. (30minut)
    Wszytko to trwało krótko poza klejeniem distalem.
    Myslę że 1 rok wytrzyma i mam nadzieję, że uzbieram na kolejną pralko-suszarkę
    Dzięki za rady
    Pozdrawiam
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 37  
    Naładowałeś troche tego :D W tym miejscu powinno wytrzymać. Zacznie Ci kapać bokiem, bo rdza to rdza. Już w środku penetruje. Ale bądźmy dobrej myśli.

    A tak swoją drogą kiedy to zrobiłeś jak dziś o 11.26 zadałeś pytanie, a o 14.34 stwierdziłeś, że wszystko zrobione łącznie ze schnięciem Distalu? :wink: Art pro arte?
  • Poziom 1  
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    Nie jestem przekonany do takich wynalazkow jak farby itp. do zbiornika pralki. Oby Ci rzeczy nie zmienily koloru po praniu szczegolnie na wyzszych temperaturach po pewnym czasie...
    Wiem z doswiadczenia, ze im wiecej kombinacji i wynalazkow, tym wiecej mozliwych niespodzianek, niekoniecznie milych.
    Ja w takich przypadkach robie tak: "placek" silikonu na zbiornik i na to blacha ocynkowana 0.55mm (aby latwiej doginac do ksztaltu zbiornika). Nie ma reklamacji, nie ma przeciekow, nie ma "puszczania faby" ;)
  • Poziom 13  
    Cześć!
    Ja też kiedyś borykałem się z tym problemem i
    Cytat:
    Ja w takich przypadkach robie tak: "placek" silikonu na zbiornik i na to blacha ocynkowana 0.55mm (aby latwiej doginac do ksztaltu zbiornika). Nie ma reklamacji, nie ma przeciekow, nie ma "puszczania faby"

    A ja użyłem dla odmiany cienkiej blachy aluminiowej.
    Też działa!
    Pozdrawiam
  • Poziom 33  
    wszystko fajnie , takie diurki można kleić w miejscach nie narażonych mechanicznie , a takie miejsca najczęściej lecą , czyli jakieś uchwyty np. amortyztorów ... wtedy można sobie odpuścić takie klejenie , zwłaszcza gdy bęben jest pokryty emalią ,często jest już tak że to wszystko się trzyma już tylko na emalii bo blacha która pod nia była już dawno poddała się korozji :wink:

    klejenie tylko ma sens jeżeli obszar który został uszkodzony można zabezpieczyć na szerszej powierzchni niż zaatakowała rdza , klejenie , malowanie rdzy jest bez sensu , zwłaszcza na tak cienkiej blasze ... to tylko przyśpiesza korozję .
  • Poziom 12  
    Witam ponownie wszytskich.
    najpierw uwado co do wypowiedzi 000andrzej. Masz rację.
    Po prostu najpierw zrobiłem jak opisałem, a póżniej pomyślałem, że warto zapytaćna forum jak ocenią to co zrobiłem. No i oczywiście czy są jakieś alternatywne rozwiazania.
    Niestety smutna rzecz. Okazała się w kwietniu 2006, że sprzęt przecieka.
    Wybrałem jedyne słuszne wyjście. Poszedłem do EURO RTV AGD i kupiłem nową samą pralkę Candy TCS 101 przede wszytskim dlatego, że trafiłem na niebiańko niską cenę 880 zł za nowiutkapralkę ładowana zgóry,
    Z tego wszytskiego widać, że są inne lepsze rozwiązania mojej przeciekającej byłej prako-suszarki. Nic bardziej mylnego. Oczywiście po ponownym rozebraniu urządzenia okazało się, żę przeciek wystąpił w całkiem innym miesjcu zjedzonym przez korozję.
    Wnioskuję, że naprawa takich uszkodzeń nie gwarantuje przedłużenia życia sprzętu na dłużej niż rok. Wg mnie szkoda czasu. Lepiej kupić nową z gwarancją.
    Ale mądry Polak po szkodzie.
    POzdrawiam
  • Specjalista urządzeń chłodniczych
    Łożyska również są w tej pralce "niebiańsko" mocne... :D
    Ale to dopiero po "kilku" latach się przekonasz ;)
  • Moderator AGD
    Temat otworzyłem na prośbę autora.
  • Poziom 12  
    Jak widać łatanie, klejenie bębna pomogło od października do kwietnia. Kilka miesięcy.
    Czyli jak zaczyna rdzewieć i przeciekać dziurawy bębęn to raczej długo nie wytrzyma klejenie.
    Pod wpływem temperatury prania inna jest rozciągliwość metalu, a inna materiałów użytych do klejenia, a na dodatek dochodzę wibracje i niestety korozja wewnętrzna.
    Utwierdza mnie w tym jeszcze jeden przypadek w ostatnim czasie. Otóż ostatnio byłem świadkiem klejenia bębna Whirpool klejem jaki używają stomatolodzy. Efekt identyczny.
    Pralka pochodziła 7 miesięcy i przecieka.
    Choć może Ci co używają blachy lepiej sobie z tym radzą.


    Co do swojej pralki Candy CTS 101, którą zakupiłem w maju 2006r.to nie mam żadnych zastrzeżeń. Minęło 6 lat i nic w niej nie naprawiałem.
    Czytam o słabych łożyskach, o których piszą na forach i pisał mi elektryk2000 i nie wiem czy mam się cieszyć, bo aż boje się zapeszyć.
    Jest nas w domu czworo. Jak ją kupiłem to miałem dzieci w wieku 2 i 6 lat, więc pranie codziennie. Od ok 2 lat jak widzę to pierzemy co drugi dzień.
    Więc wynik całkiem niezły. Pewnie zaniżam, ale 4 lata x 300 prań + 2 lata x 150 prań = około 1500 prań. Czy to mało 6 lat i 1500 prań za 880zł (rocznie po 130zł) ?
    Wg mnie pralka całkiem niezła. Po prostu co nowe to nowe.
    Jak wytrzyma jeszcze 3 lata to nie będę naprawiał, kleił, bo to dobre na krótką metę. Kupię nową. Jak mnie nie będzie stać to pól na pół. Pół za swoje, pół na kredyt np pralka za 1400zł czyli wpłata 700zł i raty 10x70zł i mam nowy sprzęt.
    Co polecam innym tutaj zaglądającym, bo klejenie jest dobre, ale na krótko, a przeciekająca pralka potrafi zdrowo kopnąć prądem.

    Jak to mówi przysłowie "nie chwal dnia przed zachodem słońca" tak i mi się przytrafiło.
    Pod koniec listopada po 7-miu latach pralka padła uszkodzona grzałka i oba programatory (elektroniczny i mechaniczny) no i słychać było łożyska. Naprawa bezsensowa n i nieopłacalna. Szkoda, bo liczyłem na 9-10 lat jej pracy. Nową kupiłem elektroluxa