Witam.
Podłączyłem się kablami rozruchowymi do innego aut, które się rozładowało. Podłączyłem kable dobrze moim zadaniem czyli (+) z (+) i (-) z (-)
po odpaleniu samochodu drugie auto i tak nie odpaliło bo miało rozładowany akumulator do końca. Parę godzin później jak odpaliłem swój samochód, to pali mi się non stop kontrolka akumulatora.
Od razu piszę, że alternator miałem wymieniany pół roku temu.
Co się mogło zepsuć?
Auto mi odpala i wszystko jest ok, tylko nie wiem czy w tym momencie nie mam ładowania. Nie chciał bym zarżnąć do końca swojego akumulatora.
Mogło paść coś w stylu cewki w alternatorze.
Auto jakie mam to Renault Clio 2 Dci.
Pozdrawiam.
Podłączyłem się kablami rozruchowymi do innego aut, które się rozładowało. Podłączyłem kable dobrze moim zadaniem czyli (+) z (+) i (-) z (-)
po odpaleniu samochodu drugie auto i tak nie odpaliło bo miało rozładowany akumulator do końca. Parę godzin później jak odpaliłem swój samochód, to pali mi się non stop kontrolka akumulatora.
Od razu piszę, że alternator miałem wymieniany pół roku temu.
Co się mogło zepsuć?
Auto mi odpala i wszystko jest ok, tylko nie wiem czy w tym momencie nie mam ładowania. Nie chciał bym zarżnąć do końca swojego akumulatora.
Mogło paść coś w stylu cewki w alternatorze.
Auto jakie mam to Renault Clio 2 Dci.
Pozdrawiam.
