Quarz napisał:
Natomiast wartość płynącego prądu jest ograniczania poprzez rezystor dołączony pomiędzy plusem zasilania a anodą lampy NIXIE.
To jest jasne.
Quarz napisał:
Opisany tu objaw nie raz obserwowałem na tego typu wyświetlaczach oraz w tego typu konfiguracji liczników i jest on - ani chybi - związany z 'otwarciem' przerzutników 7475 - typu D-latch - zapamiętujących stan liczników.
Czyli są one wtedy 'przeźroczyste' pomiędzy swym wejściem a wyjściem, a kiedy liczniki 7490 zliczają, to ich stany wyjść ciągle zmieniają się, więc mamy złudzenie (na skutek niedoskonałości naszego wzroku), że świecą na raz wszystkie cyfry, a co wcale nie jest prawdą.
A skoro to ustępuje:
Cytat: Samo w sobie nie jest to uciążliwe, bo trwa ok. 1 sek, ale czy nie jest objawem jakiegoś błędu? - początkiem czegoś groźniejszego?
To ja sprasziwaju Was - eto w czem djeło ...
To nic innego jak autosprawdzanie liczników po załączeniu przyrządu ..:

No nie wiem - nie przekonuje mnie to do końca, gdyż:
- jeśli to autosprawdzanie (o czym ani słowa w datasheet, no i chyba nie są to aż tak "mądre" układy) - to dlaczego "autosprawdzaja" się wyrywkowo - raz ten, a przy następnym włączeniu dwa inne? Dlaczego nie wszystkie i za każdym razem? I dlaczego w starej obsadzie 7475 tego nie było w ogóle?
- przezroczyste zatrzaski - to byłoby dobre wytłumaczenie - ale j.w. - dlaczego raz ten a następnym razem inny, a często żaden? Zaś zliczania 7490 tam wtedy nie ma - dekady nie maja co liczyć i powinny mieć na wyjściach zera - gdyby zatrzaski były przezroczyste, powinny pokazać zera.
Rysują mi się tu trzy możliwości:
- wg kol. djubowski (w końcu - specjalista od lamp

). Dopiero jutro sprawdzę tętnienia na napięciu anodowym, gdyż mam tam tylko prostownik jednopołówkowy (ach, te skróty na łatwiznę) i elektrolit 10µF. Obawiam się, że duża wartość napięcia w szczytach tętnień może zapalać cyfry bez włączonych kluczy 74141.
- stany nieustalone podczas włączenia - narastanie napięć. I to zasilających - co może powodować właśnie przezroczystość liczników aż do czasu ich wyzerowania. Tyle, że tego nie bardzo jest jak sprawdzić.
- j.w. ale w odniesieniu do napięć zerujących/ustawiajacych. Jutro posprawdzam reakcje na odpinanie sygnałów zerujących dekady i sygnału przepisującego informacji w 74HCT75 na wyjście. Oczywiście na stałe te wejścia podepnę pod właściwy potencjał (+5V albo masa).
Quarz napisał: A skoro to ustępuje:
marekzi napisał: Samo w sobie nie jest to uciążliwe, bo trwa ok. 1 sek, ale czy nie jest objawem jakiegoś błędu? - początkiem czegoś groźniejszego?
To ja sprasziwaju Was - eto w czem djeło ...
Tak jak pisałem, upewnić się można czy nie dzieje się coś niepokojącego, posłuchać rad doświadczonych kolegów.
Ale jak pisałem wyżej - coraz bardziej wygląda mi to na problem "akademicki".
Jedyna możliwa niepokojąca sytuacja rysuje się w zbyt wysokiej wartości napięcia anodowego. Woltomierz pokazuje 185V, ale uzwojenie wtórne daje 165V, co w szczytach na elektrolicie może dać 230V. Tętnienia!
Bo jak piszesz:
Quarz napisał:
Oczywiście, zbyt duża wartość napięcia anodowego może zaszkodzić układom driverów 74141.
to może być niebezpieczne, zwłaszcza wobec (nie)dostępności tych układów.
A ja przywiązałem się do tych Nixie
Nie bez powodu pisałem o braku w datasheet max. wartości Ua, rozumiem że dla samej lampy takiego ograniczenia nie ma, natomiast dla 74141 nie należy przekraczać sumy napięć: 60V (max wartość Uce kluczy - niektórzy producenci podają tu max 55V) oraz napięcia zapłonu lampy, czyli dla Z570M=150V. Suma to 210V - przekroczenie powoduje "przebicie" klucza (nieniszczące - bo wartość prądu jest ograniczona) i zapalenie lampy?
Czy to jest prawidłowy szacunek napięć?
Edit; - tak przy okazji - wpadły mi w ręce oryginalne tanio nowe SN74S196 od TI - prosto z USA. Wiem, że o nie ciężko, więc gdyby ktoś potrzebował to proszę o PM. Chętnie się podzielę - po kosztach . Mam nadzieję, że mi moderator wybaczy.