Witam. Chciałbym w końcu wymienić aparat, mam obecnie stary kompakt Kodaka, strasznie prądożerny. Myślałem o lustrzance, chcę, żeby ten sprzęt posłużył mi 5-10 lat, nie robię zbyt dużo zdjęć, jakieś wakacje, wyjazdy, przyjęcia... Nie znam się na fotografii, ale miałem okazję porównać zdjęcia z kompaktu czy hybrydy do zdjęcia z lustrzanki i naprawdę widać różnicę. Mam 3.000 do wydania i muszę kupić oprócz aparatu i obiektywu(myślałem na start o tym kit'owym 18-55mm) torbę, kartę pamięci i akumulatorki z ładowarką. Myślałem o Canonie 550D, ogólnie przypadł mi do gustu ew. jakiś Nikon D5000 lub D5100. Ważne jest to, abym mógł włączyć tryb auto, nacisnąć spust i mieć gotowe zdjęcie takie jak trzeba. Powiecie - kup kompakt, ale powtórzę - to inwestycja na 5-10 lat i podczas tego okresu myślę, że się czegoś nauczę w fotografii, ale mimo wszystko - najważniejszy automat.
Tak na marginesie - czym różnią się obiektywy, "o większych liczbach" od tych z "mniejszymi"? Czy opłaca mi się dokładać na lepszy obiektyw do moich potrzeb?
Tak na marginesie - czym różnią się obiektywy, "o większych liczbach" od tych z "mniejszymi"? Czy opłaca mi się dokładać na lepszy obiektyw do moich potrzeb?