W przeciągu kilku miesięcy pada już trzecia k. graficzna PCI-E. Karty graficzne uszkadza zasilacz albo płyta główna - tylko jak postawić trafną diagnozę?
Na pierwszej karcie pojawiały się artefakty, klient kupił drugą(GF7300) i po miesiącu to samo. Wtedy zaniósł mi - wymieniłem mu ją(Radeon X550) ale minął równy miesiąc i karta przestałą nagle działać (tym razem nie ma obrazu w ogóle, BIOS piszczy ale komputer się uruchamia). Mierzyłem podczas pierwszej wizyty zasilacz miernikiem (Modecom Feel3 350W)- napięcia mieściły się jako-tako w normach ATX, jedna tylko jedna linia lekko wychodziła poza normę (chyba 12V ale musałbym się zmierzyć ponownie). Ale skąd mieć pewność na 100%? Komputer pracuje normalnie, napędy bez awarii, karta dźwiękowa na PCI również. Może płyta robi takie cyrki? (ASRock ConRoeXFire-eSATA2)
Na pierwszej karcie pojawiały się artefakty, klient kupił drugą(GF7300) i po miesiącu to samo. Wtedy zaniósł mi - wymieniłem mu ją(Radeon X550) ale minął równy miesiąc i karta przestałą nagle działać (tym razem nie ma obrazu w ogóle, BIOS piszczy ale komputer się uruchamia). Mierzyłem podczas pierwszej wizyty zasilacz miernikiem (Modecom Feel3 350W)- napięcia mieściły się jako-tako w normach ATX, jedna tylko jedna linia lekko wychodziła poza normę (chyba 12V ale musałbym się zmierzyć ponownie). Ale skąd mieć pewność na 100%? Komputer pracuje normalnie, napędy bez awarii, karta dźwiękowa na PCI również. Może płyta robi takie cyrki? (ASRock ConRoeXFire-eSATA2)